Artiom Łaguta i Emil Sajfutdinow mogli powrócić do cyklu Speedway Grand Prix. Jedynym warunkiem było przyjęcie innej licencji niż polska. Richard Coleman, promotor cyklu, jest w stanie zrozumieć zachowanie zawodników. Obecnie będzie ciężko przywrócić wykluczonych do cyklu.
Rosyjscy sportowcy zostali wykluczeni w 2022 roku z uwagi na Inwazje Rosji na Ukrainę. W mgnieniu oka z polskiego rynku zniknęli Grigorij Łaguta, Siergiej Łogaczow, Wiktor Kułakow czy Ilja Czałow. Artiom Łaguta oraz Emil Sajfudinow dzielnie walczyli o przyznanie im prawa do startu, a wszystko przez posiadanie polskiego obywatelstwa. Wspominany dokument otrzymał również Wadim Tarasienko, a w sezonie 2023 ponownie oglądaliśmy tych zawodników jako Polaków w PGE Ekstralidze. Richard Coleman, szef Mayfield Sports Events oraz promotor Speedway Grand Prix, jest chętny na przywrócenie Artioma czy Emila do jazdy w cyklu.
– Rosjanie obecnie jeżdżą na polskiej licencji, więc są Polakami. Co za tym idzie, polska federacja ma najwięcej do powiedzenia – powiedział Coleman na łamach Speedway Stara. – Wedle punktu spojrzenia FIM, Artiom i Emil są Polakami. Rozumiem, że kiedy w Wielkiej Brytanii wojna jest opisywana na 9, 10 czy 11 stronie w gazecie, to w centralnej Europie jest to o wiele ważniejszy temat.
Mieli inną możliwość
Wszystko w pełnej sprawie zależy od PZM-u. Znamy jednak publiczne stanowisko trenerów czy działaczy. Mało prawdopodobne jest, że zobaczymy któregokolwiek z nich jako reprezentanta kraju. Artiom Łaguta oraz Emil Sajfutdinow mieli możliwość startowania na chorwackiej licencji, a z chęcią wyszła Darija Pavlic. Ostatecznie zawodnicy wybrali pozostanie przy polskiej licencji, co jest głównie powiązane z zarobkami. Zdecydowanie łatwiej będzie im znaleźć chętnego, skoro będą mogli wypełnić limit polskiego seniora w kadrze zespołu.
– Łaguta i Sajfutdinow mogli spróbować zdobyć licencje w innym kraju, przez co mogliby startować w Grand Prix Challenge czy walczyć o awans do SEC. Obaj Panowie mieli taką możliwość, ale zdecydowali się obrać inną drogę. Nie mam celu im coś wypominać, po prostu stwierdzam fakt – powiedział Richard Coleman.
Promotor cyklu rozumie postawę żużlowców i nie ma zamiaru jej oceniać. On sam w paru wywiadach podkreślał chęć przywrócenia rosyjskich zawodników do rywalizacji o miano najlepszego żużlowca na świecie. Coleman celuje w stworzenie jak najlepszego widowiska, co łączy się z posiadaniem jak najlepszych zawodników do rywalizacji o najcenniejsze trofeum indywidualne na żużlu. Jeżeli to by od niego zależało, od razu przywróciłby Rosjan do cyklu.
– Mogę zrozumieć ze strony sportowca. Żużel to jeden z najbardziej niebezpiecznych sportów, więc zarobki i zapewnienie bytu rodzinie jest ważne. Możliwe, że podjęli te decyzje wybierając zarobki z PGE Ekstraligi kosztem jazdy w Speedway Grand Prix. To raczej pytanie dla nich samych i federacji. Gdyby istniała możliwość to przyjąłbym ich z powrotem do cyklu – przyznał.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!