Jego zakontraktowanie w Pronergy Polonii Piła na rozgrywki 2025 okazało się strzałem w przysłowiową dziesiątkę. Teraz będzie miał okazję udowodnić swoją wartość w Metalkas 2. Ekstralidze. Kolejny dobry sezon może dla niego oznaczać awans do elity. Z pewnością stać go na to.
Villads Nagel szerszej publiczności w Polsce zaprezentował się w 2023 roku. Został bowiem zakontraktowany przez Stal Gorzów do rozgrywek U-24 Ekstraligi. Miał wówczas 16 lat i był na progu swojej kariery, jednak już wtedy pokazywał, że ambicje i potencjał drzemią w nim ogromne. W premierowym sezonie osiągnął bowiem średnią 1.407 co jak na debiutancki sezon jest wynikiem bardzo przyzwoitym. Dopiero jednak w kolejnych rozgrywkach otrzymał szanse na pokazanie się w rozgrywkach seniorskich.
Udał się na wypożyczenie do ekipy Startu Gniezno, gdzie jednak wystąpił jedynie w pięciu meczach. I tak udało mu się poprawić średnią z roku poprzedniego, więc można śmiało powiedzieć, że jego rozwój przebiegał pomyślnie. Aczkolwiek przełomowy okazał się sezon 2025 i przenosiny do Piły. Tam będąc już podstawowym zawodnikiem zespołu w pełni odblokował swój potencjał, zarówno w Krajowej Lidze Żużlowej jak i U-24 Ekstralidze.
W obu tych rozgrywkach prezentował wręcz kapitalną formę osiągając ponad dwa punkty na bieg. Zważając na doświadczenie w U-24 Ekstralidze była to naturalna kolej rzeczy. Nikt jednak raczej nie spodziewał się, że równie dobrze poradzi sobie w Krajowej Lidze Żużlowej. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, że bez jego punktów pilanie nie znaleźliby się w ogóle w finale rozgrywek, a co dopiero w Metalkas 2. Ekstralidze.
Walka o podpis i zmiana barw
Po awansie rozpoczęła się wytężona walka działaczy Polonii o to, aby zatrzymać Duńczyka na kolejny sezon. Z pewnością byłby wartością dodaną do zespołu, który walczyć miał o utrzymanie na zapleczu elity. Niestety dość szybko stało się jasne, że szanse na to są znikome. Polonia nie miała argumentów, aby zatrzymać Villadsa w zespole. Ligi on jednak nie zmienił, zdecydował się na jazdę w barwach H.Skrzydlewska Orła Łódź. Decyzja dość zaskakująca, bowiem łodzianie również walczyć będą o utrzymanie.
Zapewne zadecydowały względy pozasportowe, Orzeł znany jest, że sowicie nagradza swoich zawodników za dobrą jazdę. Być może to przekonało Duńczyka do przywdziania ich plastronu. Z pewnością również ma większe szanse na wybicie się w nieco lepszym zespole. Polonia jest bowiem skazywana na spadek, choć z drugiej strony miałby tam wyróżnienie się na tle innych zawodników zapewne byłoby łatwiejsze. Decyzja jednak zapadła.
To będzie bardzo ważny sezon dla Nagela, wszyscy zdążyli już poznać jego potencjał, styl jazdy i ogromne ambicje. Teraz zmierzy się on z bardzo silnie obsadzonym zapleczem elity, powtórka sezonu 2025 może oznaczać dla niego kolejny sportowy awans. Jeśli na tle takich zawodników jak Knudsen, Birkemose, Pludra, Krawczyk czy Drejer wypadnie solidnie nie widać przeciwwskazań. Byłby to z pewnością jeden z najszybszych awansów z KLŻ do PGE Ekstraligi w ostatnich latach.
Villads bez wątpienia ma to z tyłu głowy i sumiennie przygotowuje się do zbliżającego sezonu. Zadanie na sezon 2026 jest dla zespołu z Łodzi jasne – utrzymać się w rozgrywkach. Ich największym rywalem będzie Pronergy Polonia Piła. Duńczyk w zespole spotka takich zawodników jak: Marcin Nowak, Szymon Szlauderbach, Oliver Berntzon, Zach Cook, Dan Thompson, Krzysztof Lewandowski, Kacper Halkiewicz i Seweryn Orgacki.
Villads NagelAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!