Szokujące informacje z Zielonej Góry. Były prezydent miasta oraz były prezes klubu żużlowego usłyszeli zarzuty. Dotyczą one zatrudniania osób na tzw. fikcyjne etaty.
Stelmet Falubaz Zielona Góra w tym roku nie radzi sobie najlepiej w PGE Ekstralidze. Zielonogórzanie po dziesięciu kolejkach mają na swoim koncie cztery punkty, które zdobyli pokonując Betard Spartę Wrocław oraz Krono-Plast Włókniarz Częstochowa. Falubaz jedzie zdecydowanie poniżej oczekiwań stawianych przed sezonem. W Zielonej Górze natomiast prokuratura postawiła zarzuty, które dotyczą między innymi byłego prezesa klubu żużlowego.
Jak poinformował portal poscigi.pl, Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze postawiła byłemu prezydentowi miasta Januszowi K. zarzuty dotyczące zatrudniania osób na tzw. fikcyjne etaty. Pracownicy otrzymywali pieniądze z kasy miejskiej, a wysokość wypłata miała wynosić ponad 1,8 miliona złotych. Sprawa powiązana jest z działaniem Falubazu Zielona Góra.
Byłemu prezydentowi prokuratura zarzuca działanie w porozumieniu z byłym prezesem Falubazu Wojciechem D. Według śledczych miało dojść do stworzenia mechanizmu nielegalnego finansowania klubu żużlowego. Miał on polegać na tym, że osoby były zatrudniane przez miasto Zielona Góra oraz miejską spółkę Zakład Gospodarki Komunalnej, a w rzeczywistości wykonywały pracę na rzecz klubu.
Możemy przeczytać, że według śledczych Janusz K. zawarł trzy fikcyjne umowy o pracę, a jedną z osób zatrudnionych miał być między innymi trener żużlowy. Na polecenie byłego prezydenta Zakład Gospodarki Komunalnej miał podpisać umowy z kolejnymi czterema osobami. Zgodnie z ustaleniami śledczych siedem osób wykonywało pracę na rzecz klubu. W tej sprawie poza Januszem K. zarzuty postawiono również byłemu prezesowi Zielonogórskiego Klubu Żużlowego S. S. A. oraz byłemu prezesowi Zakładu Gospodarki Komunalnej.
Afera związana z funkcjonowaniem Falubazu Zielona Góra budzi wiele różnych emocji. Z pewnością będzie to wątek poruszany przez kibiców czarnego sportu przy dyskusjach dotyczących funkcjonowania klubów żużlowych. Kibice, których ciekawi ta sprawa, będą musieli na pewno poczekać na rozwój sytuacji związanej z postawionymi przez zielonogórską Prokuraturę zarzutami.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!