Decyzje sędziego z meczu w Zielonej Górze wywołały sporo kontrowersji wśród kibiców. Jedną z nich było wykluczenie Przemysława Pawlickiego z biegu dziesiątego. Do samego zdarzenia odniósł się żużlowiec zielonogórskiej drużyny.
Niedzielne Derby Lubuskie dostarczyły wielu emocji związanych z przebiegiem meczu. Spotkanie przyniosło dyskusje na temat kontrowersyjnych decyzji sędziowskich. Do jednej z nich postanowił odnieść się Przemysław Pawlicki. Żużlowiec skomentował swoje wykluczenie.
Cała sytuacja miała miejsce na starcie do biegu dziesiątego. Mający już na swoim koncie ostrzeżenie Pawlicki stanął na czwartym polu. Zaraz po uniesieniu się taśmy startowej wyścig został przerwany. Uwagę komentatorów skupił atomowy start Oskara Palucha, który popisał się znakomitym refleksem.
Młodzieżowiec nie został ukarany ostrzeżeniem przez sędziego zawodów. Michał Sasień natomiast zdecydował się wykluczyć Przemysława Pawlickiego. Zdaniem arbitra żużlowiec ruszał się pod taśmą, czego konsekwencją było drugie ostrzeżenie. Żużlowiec Stelmet Falubazu Zielona Góra tak skomentował swoje wykluczenie.
– Też tak uważam, że jednak nie ruszyłem się tam z tego czwartego pola, ale sędzia się dopatrzył. Byłem nerwowy krótko po tej decyzji, bo widziałem powtórkę z parkingu. Widziałem u innych chyba większe ruchy jak u siebie samego. No ale co, no taka decyzja. Szkoda tego wyścigu, bo długa przerwa potem była – mówił Pawlicki na antenie Canal+ Sport.
Przemysław Pawlicki wyraźnie nie zgadzał się z wykluczeniem, co w jasny sposób zakomunikował w telewizyjnym wywiadzie. Chwilę później wypowiedział się na temat ruchów pod taśmą startową.
– Nie no na warning raczej potem uważasz. Często jest tak, że ty nie myślisz pod tą taśmą, co tam się dzieje. To nie jest tak, że ja się celowo gdzieś tam ruszam. To jest gdzieś te skupienie, gdzieś stoisz pod taśmą i czasami ten delikatny, minimalny ruch się zdarzy. No i co? Zostaję ukarany po raz drugi dzisiaj. Za drugim razem nie wiem za co – ocenił.
Ostatecznie Stelmet Falubaz Zielona Góra sięgnął po zwycięstwo w pierwszym meczu obu zespołów. Za kilka dni czeka ich rewanżowe starcie na Stadionie im. Edwarda Jancarza. W Gorzowie Zielonogórzanie będą bronić ośmiu punktów przewagi w dwumeczu.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!