W Rundzie Kwalifikacyjnej do Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów, która odbyła się w Libercu, zwycięstwo odniósł Patrick Hansen. W rozmowie z naszym portalem Duńczyk opowiada o nadziejach na finałowy cykl oraz o planach na przyszłość.
Stanisław Wrona: Na początek moje gratulacje. Udało Ci się wywalczyć ponownie awans do cyklu Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów, w których miałeś już okazję rywalizować. Co możesz powiedzieć o samych zawodach, w których udało Ci się zgromadzić na koncie 14 punktów?
Patrick Hansen: – Dziękuję. Miałem dwukrotnie zewnętrzne pola, co było nieco kłopotliwe. W trzecim swoim biegu straciłem punkt, sądzę, że to przez to, że było trochę ślisko po kosmetyce toru. Cieszę się jednak i ten wynik jest dla mnie dobry.
Przed dwoma laty byłeś jedną ze znaczących postaci rywalizacji (5. miejsce i dwa punkty mniej niż brązowy medalista Robert Lambert – przyp. red). Teraz dostajesz drugą szansę, aby powalczyć o czołowe lokaty w klasyfikacji końcowej tej serii.
– Będę miał swoją trzecią szansę w finałach Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. Sądzę, że teraz mam więcej doświadczenia, jestem nieco starszy i czuję się lepiej. Mam nadzieję, że moje występy w tym cyklu będą w porządku.
W 2017 roku szło Ci jednak gorzej, niż sezon wcześniej (13. pozycja z 15 punktami na koncie – przyp. red.). Czy myślisz, że jesteś w stanie rywalizować na poziomie podobnym do tego sprzed dwóch lat?
– Ubiegły rok nie był dla mnie dobry. Nie miałem zbyt wielu ligowych występów, siedziałem tylko w domu i czekałem na finały. W zeszłym sezonie nie czułem się z tym zbyt dobrze, jednak ten rok jest pod tym względem inny.

Finałowe turnieje zaplanowano pod koniec czerwca w Daugavpils, około miesiąc później w Lesznie oraz w ostatni piątek września w Pardubicach, gdzie dwa lata wcześniej zająłeś miejsce na podium. Co sądzisz o tych obiektach przed finałowymi zmaganiami?
– Oprócz Pardubic, startowałem również w ubiegłym roku w Daugavpils. Lubię ten tor. Sądzę, że w tym roku nieco się poprawiłem, dlatego mam nadzieję, że pojadę tam dobrze. W Lesznie będę jechał pierwszy raz, jednak ten tor wygląda na idealny, dlatego jestem podekscytowany przed tym występem. W Pardubicach jest zawsze wspaniale. Mam nadzieję, że tam również uda mi się osiągnąć dobry wynik.
Masz jakieś szczególne założenia i cele na tegoroczne finały Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów?
– Trudno w tej chwili powiedzieć. Mam nadzieję na osiągnięcie jak najlepszego wyniku. Zawsze marzyłem o czołowej trójce, jednak na to składa się ciężka praca do wykonania. Wszystko może się zdarzyć. Musimy na to zatem ciężko pracować.
Mówiłeś o mniejszej ilości startów w ligach w ubiegłym roku. W tym sezonie w Polsce regularnie występujesz w barwach KSM-u, gdzie niekiedy solidnie punktowałeś. Co możesz powiedzieć o jeździe w tym klubie?
– Lubię ten zespół. Do tej pory miałem miejsce w drużynie w każdym spotkaniu. To naprawdę to, czego szukałem i oczekiwałem. Lubię ten klub, ludzi w nim. Jest mi tam dobrze. Dodatkowo notuję naprawdę niezłe występy również w Danii, pojechałem też w jednym meczu w Szwecji. Do tej pory wygląda to zatem całkiem dobrze.
W Krośnie niestety nie udało się zbudować drużyny, która w tym sezonie walczyłaby o awans do wyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Czy myślisz, że to może być miejsce, w którym będziesz startował dłużej niż przez ten rok?
– Sądzę, że to możliwe. Mieliśmy trochę problemów. Czasami nie wszyscy z chłopaków notowali dobre występy w tym samym czasie. Jeśli to udałoby się poprawić, sądzę, że bylibyśmy w stanie wygrać kilka spotkań. Lubię tor w Krośnie oraz ludzi w tym miejscu, zatem kto wie – może tam zostanę.
Urodziłeś się w 1998 roku, więc niedługo kończysz 20 lat. Czy nie czujesz się nieco zawiedziony brakiem powołania do reprezentacji Danii na rywalizację w Speedway of Nations? Jedno miejsce było bowiem przeznaczone dla juniora.
– Nie czuję się zawiedziony, ponieważ powiedziałem, że nie chcę więcej jeździć dla reprezentacji Danii. To moja własna decyzja.
Czy zrezygnowałeś ze startów dla reprezentacji na jeden sezon, czy może na dłużej?
– Na razie zdecydowałem się na to w tym roku. Jeśli wydarzy się coś dobrego, zobaczymy, jak się to potoczy. Ubiegły rok w duńskiej drużynie był jednak bardzo rozczarowujący. Dla mnie było to coś złego. Nie podobał mi się sposób, w jaki było to prowadzone. Teraz czuję się wolny i jak widać jeżdżę znacznie lepiej.
Czy to zatem oznacza, że nie zobaczymy Cię w składzie Danii w finale Drużynowych Mistrzostw Świata Juniorów w tym sezonie? Pytam, ponieważ finał zaplanowano na 18 sierpnia w Outrup, zatem odbędzie się on w Twoim kraju.
– Zobaczymy. Jeśli do mnie zadzwonią, powiem, że może się zdecyduję. Do tej pory jednak nikt się nie zgłosił. Widocznie mnie nie potrzebują. Zobaczymy, co mi powiedzą. Musiałoby to być zrobione na innych warunkach, niż w zeszłym roku, kiedy nie wyglądało to zbyt dobrze.
Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w cyklu finałów Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów oraz w kolejnych zawodach.
– Również dziękuję.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!