Cellfast Wilki Krosno na sezon 2026 zbudowały bardzo mocny skład wymieniając prawie każdego zawodnika. Czy będą w stanie powalczyć o awans?
Cellfast Wilki Krosno w zeszłym sezonie zajęły na koniec roku 3 miejsce w Metalkas 2. Ekstralidze. Gdy spojrzymy na statystyki, wydaje się, że zawiodła powtarzalność. W taki sposób ich najlepszym zawodnikiem był Tobiasz Musielak, a najbardziej zawiódł Jamróg, który zaliczył duży zjazd względem ostatniego roku. Jednak przeprowadzona ofensywa w ostatnim okienku transferowym pokazuje, że Wilki celują jeszcze wyżej, niż najniższy stopień podium.
Zagraniczna siła
W szeregach drużyny z Podkarpacia główny nacisk położono na wzmocnienia w gronie seniorów. Ewidentnie dyspozycja Kennetha Bjerre i Dimitriego Berge nie zadowoliła miejscowych działaczy. W ich miejsce przychodzi prosto z PGE Ekstraligi, Jason Doyle oraz Luke Becker z Moonfin Malesy Ostrów Wielkopolski.
Transfer Australijczyka był o tyle niespodziewany, że w zeszłym sezonie bez problemu radził sobie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym osiągając średnią powyżej 2,000. Dla Doyle’a jest to powrót do Krosna, gdzie jeździł w 2023 roku. Wtedy nie udało się utrzymać krośnieńskich Wilków w Ekstralidze. Natomiast teraz celem jest awans i powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. Filozofia tego ruchu nie jest skomplikowana. Indywidualny Mistrz Świata ma być czołowym zawodnikiem ligi i gwarantować punkty na topowym poziomie w każdym z meczów. Takiego właśnie zawodnika brakowało drużynie Piotra Świderskiego w minionym sezonie.
Becker jest oczywiście zawodnikiem innego kalibru, jednak ciągle jednym z najlepszych na zapleczu. W zeszłym sezonie bronił barw Moonfin Malesy Ostrów. Znakomicie otworzył sezon, ale w domowym spotkaniu przeciwko Bydgoszczy doznał fatalnej kontuzji, która wykluczyła go ze startów na dłuższą chwilę. Amerykanin wrócił do jazdy w 14. kolejce, notując bardzo dobre spotkanie. Becker z roku na rok radzi sobie coraz lepiej. Jeśli ta tendencja zwyżkowa zostanie podtrzymana to w Krośnie będą mieli z niego uciechę.
Jason DoyleNajważniejszy zostaje
Najlepszym zawodnikiem Wilków Krosno był Tobiasz Musielak. Polak bardzo dobrze radził sobie przez cały sezon, z lekkim przygaśnięciem na jego końcu. Dla Musielaka będzie to czwarty sezon w Krośnie. Jeszcze ani razu jeżdżąc w barwach Wilków nie zszedł poniżej średniej biegopunktowej 2,000. Zbudowanie silnej polskiej formacji seniorskiej nie jest łatwym zadaniem, ale zatrzymanie u siebie Musielaka przybliża krośnian do tego celu.
Zresztą tak samo jak ściągniecie w swoje szeregi Roberta Chmiela. Polak po paru sezonach spędzonych w KLŻ dostał szansę w Łodzi, którą można spokojnie powiedzieć, że wykorzystał. Był bardzo powtarzalny i tylko raz przydarzył mu się widocznie gorszy mecz w Bydgoszczy, gdzie na jego usprawiedliwienie nikt łatwo nie miał. Wydaje się, że taki ruch załatwi problem, jaki w zeszłym sezonie Wilki miały z Jamrogiem. Jakub Jamróg w jednym meczu był w stanie przywieźć 11 punktów, żeby tydzień później zdobyć jedynie 4. Młodszy z Polaków na papierze wypada lepiej pod każdym względem.
Ich największa bolączka?
Ciekawie robi się, gdy spojrzymy na pozycję U24. Tam znajdziemy Duńczyka Marcusa Birkemose. Ten, po trzyletniej przerwie (a ma jedynie 23 lata) wrócił do ścigania w barwach Wybrzeża Gdańsk. Mimo średniej zaledwie 1,67 na najniższym szczeblu rozgrywkowym, awansował ligę wyżej, ale nie z gdańskim zespołem. W takim razie co przekonało działaczy? Trudno powiedzieć. Prawdopodobnie potencjał jaki Duńczyk reprezentuje. Birkemose żeruje na tym, że kiedy zaczynał, okrzyknięty został nadzieją duńskiego żużla.
W 2020 roku zdobył brązowy medal Speedway of Nations z Leonem Madsenem i Andersem Thomsenem. Birkemose dwukrotnie wyjechał na tor, zdobywając pięć punktów. Podpisał kontrakt ze Stalą Gorzów i wypożyczony został do PSŻ-u Poznań, gdzie w 2. Lidze zdobył średnią 2,25 w wieku zaledwie 17 lat! Rok później startował w PGE Ekstralidze, ale w 2022 roku powrócił na poziom 2. Ligi. Jego przygoda zakończyła się zawieszeniem po testach antydopingowych. Birkemose posiada olbrzymi talent, co udowadniał nie raz. Pozostaje jednak pytanie, czy talent to wystarczająca jednostka do jazdy na takim poziomie.
Wyszarpnęli gwiazdę!
W 2025 roku trochę niespodziewanie odpalił Piotr Świercz, który jednak kończył wiek juniora, więc trzeba było na jego miejsce znaleźć zastępstwo. W swoich szeregach mieli już perspektywicznego Szymona Bańdura, który w Metalkas 2. Ekstralidze ściga się od dwóch lat. Ostatni sezon jednak poszedł mu raczej nie po jego myśli i formacja juniorska w której o on miałby być czołowym nazwiskiem mogła by niewiele zwojować. Tym samym Bańdur otrzymał wolną rękę przy szukaniu klubu.
Wilki Krosno przeprowadziły ofensywę, ściągając jedną z niespodzianek zeszłego sezonu – Radosława Kowalskiego. Unia Tarnów wypożyczyła go z INNPRO ROW-u Rybnik i można stwierdzić, że gdyby nie to, to w Tarnowie nikt by się nawet nie łudził o utrzymanie. Kowalski zdobywał dwucyfrówki i w porównaniu do innych juniorów był niesamowicie eksploatowany. Najlepszy młodzieżowiec pod względem średniej Antoni Mencel odjechał 63 biegi, Kowalski natomiast na swoim koncie miał ich aż 87! Warto wspomnieć też o tym, że Kowalski nie ma jeszcze nawet 18 lat, także czasu na doszlifowanie swoich umiejętności ma chyba więcej, niż potrzebuje.
Kadra Cellfast Wilki Krosno na sezon 2026:
Seniorzy:
Tobiasz Musielak – Polska
Robert Chmiel – Polska
Jason Doyle – Australia
Luke Becker – Stany Zjednoczone
U24:
Marcus Birkemose – Dania
Juniorzy:
Radosław Kowalski
Jakub Wieszczak
Miłosz Grygolec
Oskar Kręglicki
Arkadiusz Kordek
Mikołaj Sanocki
Jakub Woźnik
Kamil Kawecki
Radosław KowalskiAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!