Nicki Pedersen w końcu zabrał głos! Legendarny Duńczyk potwierdza zainteresowanie startami w Krakowie. Mimo tego zabrakło go przy ogłoszeniu kadry.
To miało być zwykłe ogłoszenie kadry, a skończyło się na festiwalu domysłów. Choć Speedway Kraków odkrył już karty na sezon 2026, w zestawieniu wciąż brakuje nazwiska, na które czekają wszyscy. Szwedzki portal speedwayfans.se dotarł do Nickiego Pedersena, a jego słowa tylko dolewają oliwy do ognia w Nowej Hucie.
Krakowski klub umiejętnie buduje napięcie w mediach społecznościowych. Zapowiedzi „wielkich nowości” i wymowne emotikony bomb sugerują, że najmocniejsze uderzenie transferowe dopiero przed nami. Brak trzykrotnego mistrza świata w oficjalnie ogłoszonym składzie wywołał lawinę pytań, więc dziennikarze postanowili sprawdzić u źródła, czy temat „Dzika” pod Wawelem jest wciąż aktualny.
Odpowiedzi legendarnego Duńczyka są krótkie, ale dają do myślenia. Zapytany o najnowsze wieści z Krakowa, Pedersen odpisał:
– Nic nie słyszałem – ucinając spekulacje, ale dodając do wiadomości radosne i śmiejące się emotikony. To jasny sygnał, że rynkowa gra wciąż trwa i nikt nie powiedział ostatniego słowa.
Kluczowa deklaracja padła jednak chwilę później. Na bezpośrednie pytanie, czy wciąż jest zainteresowany jazdą dla Speedway Kraków, Nicki odpowiedział krótko i konkretnie: „Tak”.
Klub z Nowej Huty zaprezentował już solidne zestawienie z Nicolaiem Klindtem, Marko Lewiszynem i nowym kapitanem Dawidem Rempałą. Jednak komunikat: „To jednak jeszcze nie koniec! Pracujemy dalej — kolejne ogłoszenia już wkrótce!” jasno wskazuje, że w biurach prezesa Mikołaja Frankiewicza wciąż czeka kontrakt dla lidera z prawdziwego zdarzenia.
Wszystko wskazuje na to, że działacze zostawili „wolne krzesło” właśnie dla Pedersena. Skoro sam zawodnik potwierdza zainteresowanie, a klub zapowiada transferowe bomby, fani w Krakowie mogą spodziewać się spektakularnego finału tej sagi.
Nicki PedersenAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!