Erik Riss ponownie straci sezon? Niemiec poinformował o nawrocie choroby, z którą tak uparcie walczył. Nie znamy możliwej daty powrotu zawodnika Trans MF Landshut Devils.
Erik Riss ma olbrzymiego pecha. Żużlowiec trzeci sezon z rzędu musi pauzować przez chorobę, o której nikt nie ma pojęcia. Niemiec ma spore problemy z opuchlizną nerwu wzrokowego, przez co oczy przypominają takie, które może posiadać 80-letni człowiek. Riss musi rezygnować z kolejnych zawodów żużlowych, tracąc przy tym poczucie stabilności. Kiedy wydawało się, że wszystko wraca na dobre tory, od meczu w Gnieźnie Erik Riss narzeka na nawrót opuchlizny.
Nie pojechał w meczu
Lukas Fienhage zastąpił Erika Rissa podczas niedzielnego meczu ze Śląskiem Świętochłowice. Niestety dla niemieckiego zawodnika, zapewne czeka go dłuższa przerwa. Nie chcąc zostawiać kibiców bez słowa, Riss opowiedział o nawrocie choroby w mediach społecznościowych.
– Niestety, ale problemy ze wzrokiem wróciły podczas ostatniego weekendu i nie mogę się ścigać na torze – czytamy. – Jestem zmuszony do ponownej przerwy w rywalizacji. Przepraszam moje kluby. Byłem przekonany, że problemy ze zdrowiem już nie wrócą.
Szuka specjalisty
Przede wszystkim ważną kwestią jest świadomość choroby. Erik Riss był zapewniany przez lekarzy, że opuchlizna nerwu wzrokowego nie będzie go dłużej nękać podczas uprawiania ukochanej dyscypliny. Tym samym parafował kilka ważnych umów. Ostatecznie czeka go ponowna wizyta u specjalistów.
– Patrząc na to, że stosowałem się do zaleceń lekarzy, to dla mnie szok, że choroba powróciła. Czuję się ponownie pokonany. Od pewnego czasu szukam profesjonalnej pomocy przy mojej przypadłości. Liczę, że wreszcie znajdę odpowiednią osobę, która pomoże mi wrócić do jazdy. Na ten moment nie mogę stwierdzić, ile potrwa moja przerwa.
Riss ma ważną umowę z Trans MF Landshut Devils oraz Oxford Cheetahs. Ci pierwsi mogą zastąpić Niemca Lukasem Fienhage. Sytuacja Cheetahs jest nieco skomplikowana. Zapewne zakończy się na kilku gościnnych kontraktach.
Erik RissAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!