Legenda brytyjskiego żużla może wrócić na mapę! Władze zablokowały plany deweloperów, którzy chcieli zrównać z ziemią kultowy Brandon Stadium w Coventry. Po latach wegetacji pojawiła się realna, twarda szansa na reaktywację ośmiokrotnych mistrzów kraju.
Brytyjski speedway stoi przed historyczną szansą na odzyskanie jednego ze swoich najbardziej kultowych obiektów. Ruszyły oficjalne działania, które mają sprawdzić, czy ryk silników ponownie zabrzmi na zamkniętym Brandon Stadium. Tor w Binley Woods, powszechnie znany jako Coventry Stadium, stoi pusty od 2016 roku, co brutalnie przerwało dziewięćdziesięcioletnią historię sportów motorowych w tym miejscu. Obiekt przez dekady stanowił dom legendarnej ekipy Coventry Bees, która w swojej historii aż ośmiokrotnie sięgała po tytuł drużynowego mistrza kraju. Choć w 2018 roku klub całkowicie zniknął z żużlowej mapy, a sam obiekt przetrwał nawet pożar, to wierni kibice i lokalne władze nigdy nie złożyli broni w walce o jego uratowanie.
Potężny przełom w sprawie nastąpił w momencie, gdy plany deweloperów z firmy Brandon Estates, którzy zamierzali zrównać stadion z ziemią i postawić tam osiedle mieszkaniowe, zostały definitywnie zablokowane. Rządowy inspektor do spraw planowania odrzucił apelację przedsiębiorców, podtrzymując twarde stanowisko urzędników o konieczności zachowania tego terenu wyłącznie na cele sportowe. Obecnie trwają intensywne analizy, mające wytyczyć realistyczną, w pełni legalną i stabilną finansowo ścieżkę powrotu do życia po dekadzie wegetacji. Pod uwagę brane jest nawet przymusowe wykupienie gruntów przez władze. Wszelkie kroki zmierzające do reaktywacji legendarnego owalu z entuzjazmem przyjmuje Jeff Davies, przewodniczący grupy walczącej o ratunek dla Coventry.
– Rada współpracowałaby z inną grupą i to ta grupa przejęłaby na siebie własność oraz prowadzenie stadionu. Nie są to więc pieniądze rady, nie są to pieniądze podatników, które kupują stadion. To, co teraz robią urzędnicy, to przechodzenie przez proces mający na celu ustalenie, które grupy mogłyby być zainteresowane partnerstwem, gdyby zaszła taka potrzeba – wyjaśnił mechanizm potencjalnego przejęcia Jeff Davies w rozmowie z serwisem BBC.
W walkę o powrót popularnych Pszczół angażują się także ikony brytyjskiego speedwaya, na czele ze słynnym Chrisem Harrisem. To właśnie on wielokrotnie apelował o pomoc dla Coventry i to on zapisał się w pamięci kibiców podczas epickiego finału z 2010 roku, kiedy po koszmarnym upadku zdołał wstać, wygrać decydujący wyścig z Poole Pirates i przypieczętować mistrzostwo.
Droga do ponownego otwarcia bram stadionu, które wciąż straszą zabitymi deskami, jest jednak długa i wymaga teraz potężnego zaangażowania całego środowiska. Zanim zapadną ostateczne decyzje inwestorskie, fani w całej Wielkiej Brytanii muszą udowodnić urzędnikom, że głód żużla w Coventry wciąż istnieje. W tym celu działacze apelują o masowe wysyłanie oficjalnych wiadomości poparcia bezpośrednio na skrzynkę pocztową rady gminy.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!