Richard Lawson nie widział powodów do zmiany klubu. "Rocketman" uważa, ze musi nadrobić doświadczeniem, aby wszystkim udowodnić swoje możliwości.
Richard Lawson od wielu, wielu lat jest na szczycie brytyjskiej listy skutecznych zawodników. „Rocketman” wielokrotnie zaskakiwał kibiców czy nawet rywali swoją prędkością na dystansie. Do tego odpowiednie dobieranie ścieżek to coś, co cechuje doświadczonego zawodnika. Rok w Speedway Kraków zdecydowanie otworzył mu oczy na przyszłość, co przyznał w klubowych mediach.
– W Wielkiej Brytanii jestem jednym z czołowych zawodników od dziesięciu lat i znam każdy tor na wylot. Znam małe, czasami zdradzieckie ścieżki. Znam też mocne i słabsze strony moich rywali. To wszystko miesza się z doświadczeniem – podkreślił Richard Lawson. – Jadąc do innego kraju, większość torów i zawodników są dla mnie nowością. Ostatni rok pokazał mi, czego mogę się spodziewać. Na pewno będę robił lepsze wyniki. Wierzę, że mogę jechać równie dobrze, co w Wielkiej Brytanii.
Świetny na torze
Lawson broni się wynikami, jeżeli chodzi o brytyjskie struktury. Cały czas jest solidnym zawodnikiem, który doprowadził Poole Pirates do multum trofeów. Na ten sezon ma znacznie bogatsze zaplecze sprzętowe. Jednym z tunerów Lawsona będzie Peter Johns.
– Mam nowiutki silnik od Petera Johnsa i będziemy go używać w Polsce. Mam też inny silnik, który przygotował Jacek Rempała. Jestem pewny swojego sprzętu – podkreśla.
Sam zawodnik nie widział również powodów do zmiany otoczenia. Przede wszystkim odpowiada mu logistyka, dzięki której ma łatwiej podróżować między Wielką Brytanią i Polską. Dodatkowo ma dobre relacje z zarządem i docenia wszelkie starania, aby pomóc klubowi wrócić na odpowiednie tory.
– Cieszyłem się ze spędzonego czasu. Zarząd był dobrze nastawiony na współpracę. Fani zadawali się mnie lubić, a ja cieszyłem się z toru. Do tego nieopodal są lotniska, więc wszystko za tym przemawiało, aby pozostać. Wiem, że jest kilka klubów, o których zbyt dobrze się nie mówi, ale o Krakowie mogę mówić tylko w superlatywach – opowiada.
Richard LawsonAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!