Orlen Oil Motor Lublin może przebywać na innym stadionie do 2029 roku. Miasto musi wyłonić nowy przetarg na modernizacje obiektu poprzez niedotrzymanie postanowienia wcześniejszego zwycięzcy. Szykuje się zatem spore oczekiwania.
Stadion w Lublinie to temat rzeka. Nie dość, że pojawiał się regularnie przez kilka lat, to kiedy rzeczywiście Orlen Oil Motor Lublin witał się z zamysłem modernizacji stadionu przy Alejach Zygmuntowskich, wszystko przepadło poprzez unieważnienie ostatniego przetargu. Powodem takiego zachowania jest współpraca zwycięzcy – Texom – z Mostostal Warszawa, który przeżywa spore problemy finansowe.
– W ostatnim okresie pojawiły się informacje o problemach Mostostalu Warszawa S.A. z realizacją zamówień publicznych, w tym związanych z płynnością finansową spółki. Spółka ta udostępnia swoje zasoby spółce TEXOM S.A. na potrzeby spełnienia warunków udziału w postępowaniu, a w przypadku podpisania umowy z TEXOM S.A. ma wykonać 90 proc. zakresu zamówienia. Stąd też pojawiły się wątpliwości dotyczące udziału spółki w realizacji tego zamówienia oraz uzasadniona obawa, że sytuacja Mostostalu Warszawa S.A. może mieć wpływ na prawidłową realizację zamówienia – precyzuje Bartosz Orłowski, rzecznik prasowy MOSiR „Bystrzyca”, dla kurierlubulski.pl.
Stadion Orlen Oil Motor Lublin musi zatem poczekać. Pierwotny plan zakładał, że żużlowcy mogliby wrócić na obiekt w 2028 roku, a na pewien czas mieli się przenieść do Tarnowa. Tutaj również brakuje jakichkolwiek konkretów, ponieważ żadna ze stron nie deklaruje, że w kolejnym roku przeniesie na tamten obiekt. Tutaj potrzeba rozmów z miastem, co jak widać było po sytuacji Unii, momentami brakowało.
– Rozmawiamy w różnych miejscach. Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji – przyznał Piotr Więckowski, wiceprezes Orlen Oil Motor Lublin dla kurierlubelski.pl.
Jak zatem wygląda sytuacja? Przede wszystkim docelowo żużlowcy mieliby odzyskać dostęp do stadionu w 2029 roku. – Liczymy na to, że żużlowcy będą mogli skorzystać z nowego stadionu w 2029 roku – powiedział Bartosz Orłowski.
Orlen Oil Motor Lublin czeka zapewne stadion na przysłowiowym wygnaniu. Klub potrzebuje remontu, ponieważ obiekt odbiega od wymogów Speedway Ekstraliga, co potem ma miejsce również przy okresie licencyjnym. Stadion miałby otrzymać nowe życie, co potem wiązałoby się ze znalezieniem nowego domu na czas modernizacji. Czasu na decyzje jest coraz mniej.
– Wszystkie odstępstwa, na które w ostatnich latach godziła się Ekstraliga, skończyły się. Była już na ten temat jednoznaczna odpowiedź prezesa Wojciecha Stępniewskiego – podkreślił Piotr Więckowski. – Mamy najbardziej archaiczny stadion i startowanie na nim w Ekstralidze będzie możliwe dopiero po spełnieniu warunków. Stąd planowana jest przebudowa. W tym momencie wciąż szukamy stadionu zastępczego. Furtki, żeby Motor w sezonie 2027 nadal jeździł w Lublinie nie ma. Chyba, że zostałby zdegradowany do niższej ligi, wtedy tak.
Orlen Oil Motor Lublin czeka jeszcze jeden mecz przy Al. Zygmuntowskich. Drużyna Macieja Kuciapy zmierzy się na swoim obiekcie z Fogo Unią Leszno w ramach rewanżowego spotkania o trzecie miejsce. Motor musi odrobić dwa punkty straty.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!