Niemiecki żużel sezon 2025 zakończył z uśmiechem na twarzy. Młodzieżowcy zostali najlepszym duetem na świecie, ale to nie wystarczyło do zmiany zdania odnośnie sportu. Norick Blodorn uważa, że największym problemem jest niemiecka federacja.
Niemiecka kadra młodzieżowa dokonała czegoś niemożliwego. Norick Blodorn i Mario Hausl stanęli na wysokości zadania, zdobywając złoty medal SoN 2. Swój udział maja również rezerwowa tego dnia Hannah Grunwald. Jak można zauważyć, niemieccy zawodnicy stale notują progres. W 2024 roku, niewiele brakowało do walki o miejsca medalowe przez duet Huckenbeck-Blodorn. To samo zauważa ten drugi, który na łamach Speedway Stara stwierdził jednak brutalnie, że sukces nie przebił się do mediów na większą skale.
– Przez ostatnie lata notujemy spory progres. W 2024 roku mogliśmy stanąć na podium Speedway of Nations, ale zabrakło nam punktu. Teraz zostaliśmy młodzieżowymi mistrzami świata. Miło, że mamy kilku wschodzący zawodników – podkreśla żużlowiec Pres Toruń. – Oczywiście, że żużel nie jest wielkim sportem w Niemczech, ale miło było zdobyć jakieś osiągnięcie. Niestety, ale nie wyszło to poza naszą żużlową bańkę. Liczę, że nie zwolnimy tempa i pojedziemy równie dobrze w Pucharze Świata.
Federacja problemem?
22-latek podkreśla również inny fakt, o którym mało kto mówi. Niemiecka federacja, zdaniem Blodorna, nie wspiera w odpowiedni sposób młodych zawodników. Norick Blodorn miał przekonać się o tym na własnej skórze, ale rzucił również światło na inny mankament. Mianowicie składy w lidze niemieckiej posiadają marginalną liczbę zawodników z tego kraju.
– Głównym problemem niemieckiego żużla jest federacja, która nie pomaga młodym zawodnikom w wystarczający sposób. W każdym z naszych zespołów mieliśmy po jednym niemieckim zawodniku przy reszcie zagranicznych. Zdecydowanie lepiej by było, aby najpierw wspierać swoich żużlowców – zauważa. – Nie startowałem w lidze niemieckiej, podobnie jak Erik Riss czy Mario Hausl. Prawdę mówiąc to regularnie jeździł jedynie Valentin Grobauer.
Reprezentacja Niemiec musi wpierw pokonać Wielką Brytanię, Czechów i Ukraińców, żeby zakwalifikować się do finału Drużynowego Pucharu Świata na Stadionie Narodowym. Zawody odbędą się w Landshut, co teoretycznie faworyzuje gospodarzy, ale nie do końca. Sam tor gości w cyklu Speedway Grand Prix i zawodnicy z światowej czołówki się na nim poznali.
Norick BlödornAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!