Jeszcze w połowie sezonu wydawało się, że Bayersystem GKM Grudziądz będzie rozstawiał rywali po kątach. Rzeczywistość stała się jednak brutalna.
To już kolejny sezon, gdy grudziądzki zespół wchodzi w rozgrywki PGE Ekstraligi w rewelacyjnym stylu. Schody jednak zwykle zaczynały się w dalszej części sezonu. Podobnie jest i tym razem. GKM w Lesznie mocno skomplikował sobie sytuację w kwestii awansu do fazy play-off.
Po meczu Bayersystem GKM-u Grudziądz w Lublinie, który miał miejsce pod koniec maja mogło się wydawać, że ekipa „Gołębi” będzie w stanie pokusić się o zdobycie historycznego medalu. Wszak grudziądzanie dokonali wręcz niemożliwego pokonując Orlen Oil Motor na ich terenie. Następnie przyszła wygrana z pokiereszowanym Stelmet Falubazem Zielona Góra. Bayersystem GKM w tamtym momencie był liderem tabeli PGE Ekstraligi.
Sytuacja GKM-u zaczęła się odmieniać od meczu z Gezet Stalą Gorzów. Na stadionie im. Edwarda Jancarza grudziądzanie doznali dotkliwej porażki. Jak się później okazało był to wierzchołek góry lodowej, bowiem „zółto-niebiescy” od tamtej pory nie wygrali żadnego kolejnego spotkania, a seria porażek wynosi już cztery. Na domiar złego stracili także wszystkie możliwe do zdobycia punkty bonusowe.
Perspektywa drużyny z województwa kujawsko-pomorskiego jest trudna. GKM traci trzy punkty do czwartego miejsca, na którym znajduje się Orlen Oil Motor Lublin. Wicemistrzowie Polski do Grudziądza przyjadą 21 sierpnia i ten mecz może zdecydować o wszystkim. Można bowiem zakładać, że grudziądzanie zainkasują trzy punkty z potyczki w Częstochowie, która odbędzie się w XIII rundzie ligowej.
Robert KościechaAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!