Krono-Plast Włókniarz Częstochowa ma za sobą kolejne przegrane spotkanie. Tym razem jednak nie obyło się bez walki na torze, a szczególnie iskrzyło między Rohanem Tungate'em, a Kevinem Małkiewiczem. Australijczyk nie przebierał w słowach na temat tej sytuacji.
Rohan Tungate w piątek zaliczył udane spotkanie, w siedmiu startach zdobywając czternaście punktów z bonusem. Australijczyk niestety nie uniknął niebezpiecznej sytuacji. W trzynastej gonitwie został on zahaczony przez Kevina Małkiewicza, który odbijając się od bandy spowodował upadek Tungate’a. 36-latek po zderzeniu był wściekły, emocjonalnie gestykulując na torze i miał ogromne pretensje do młodzieżowca „Gołębi”. Jak też wyjawił, Małkiewicz po zdarzeniu nawet go nie przeprosił.
– To było trochę szalone spotkanie dla mnie. Mogliśmy zdobyć trochę więcej punktów, ale tak to już bywa. Grudziądz to silny przeciwnik i miałem też pecha z tym upadkiem. Jestem też rozczarowany postawą Małkiewicza – nawet mnie nie przeprosił. Spytałem go czy chce mnie przeprosić, a on tylko wzruszył ramionami. Jest to młody chłopak i musi jeszcze nad sobą popracować – powiedział Tungate dla klubowych mediów.
„Klub ma ciekawy plan”
Od niedawna nowym menadżerem „Lwów” jest Patrick Hansen. Tungate chwali sobie współpracę z byłym żużlowcem, zaznaczając też, że wykonuje on dobrą pracę z młodzieżowcami.
– Jest bardzo zaangażowany w pomoc każdemu zawodnikowi, przekazuje też swoje uwagi seniorom, co jest bardzo pomocne, dlatego na razie współpraca układa się w porządku. Dobrze też spisali się nasi juniorzy, oby tak dalej – mówi.
Po spotkaniu Tungate ogłosił, że pozostaje przy Olsztyńskiej na sezon 2027. Australijczyk cieszy się na kolejny rok spędzony pod Jasną Górą.
– Z przyjemnością tu zostaję. To dobry klub i dobrze się tu czuję i coraz lepiej odnajduję się na tutejszym torze. To dla mnie naprawdę trudny sezon, ale odkąd poczyniłem zmiany w teamie i ze sprzętem, to zacząłem sobie radzić i czuję się coraz lepiej na tym torze. Klub ma też ciekawy plan, a ja cieszę się, że mogę być jego częścią i myślę, że przed nami jeszcze sporo fajnych momentów. Być może w tym roku spadniemy, jednak mamy już wizję na przyszłość, co napawa mnie optymizmem – powiedział.
Rohan TungateAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!