Bysarna Visby wraca na mapę! Legendarny klub ze Szwecji rozpoczyna budowę nowoczesnego toru w Hejdeby. Znamy techniczne szczegóły obiektu, który ma stać się nowym domem czterokrotnych mistrzów kraju.
To już oficjalne: czasy, w których o Bysarnie Visby mówiło się tylko w czasie przeszłym, właśnie dobiegają końca. Czterokrotny mistrz Szwecji, który wychował pokolenia zawodników i gościł u siebie największe gwiazdy światowego żużla, odzyskuje swój dom. W Hejdeby na Gotlandii rusza budowa pełnowymiarowego toru, który ma być fundamentem wielkiego powrotu.
Droga do tego momentu była wyboista. Choć 6 milionów koron dotacji na ten cel zabezpieczono już dawno, klub musiał stoczyć batalię z urzędnikami i sądem ochrony środowiska. Teraz, dzięki zmianom w szwedzkim prawie, bariery zniknęły, a projektanci mogą w końcu zrealizować swoją wizję nowoczesnej areny.
– Prawo zostało zmienione tak, że tory wyścigowe są zwolnione z konieczności uzyskania pozwoleń na budowę, ale trzeba przestrzegać innych przepisów i regulacji. Pozwoleń środowiskowych, między innymi, ale to już mamy. Mamy już wszystko, czego potrzeba, żeby zacząć. Według planów będzie to 302 metry i staramy się uzyskać prawie dziesięcioprocentowe nachylenie na łukach. Mamy nadzieję, że jazda będzie przyjemna – mówi Fredric Fohlin dla speedwayfans.se.
Nowe plany Fredrica Fohlina mogą brzmieć imponująco. Stadion w Hejdeby nie będzie jedynie repliką starych obiektów, lecz nowoczesną, techniczną areną. Agresywne profilowanie ma zagwarantować walkę na całej szerokości i widowiskowość, która przyciągnie na wyspę nie tylko lokalnych fanów, ale i ogólnokrajowe media.
Plan jest konkretny i pozbawiony obietnic o natychmiastowych sukcesach za miliony. Bysarna chce odrodzić się zdrowo i stabilnie. Już w 2027 roku na owalu w Hejdeby mają zaryczeć pierwsze motocykle o pojemności 500cc, a sezon 2028 ma być oficjalnym powrotem legendarnego klubu do rozgrywek ligowych.
Zamiast kupować drogie gwiazdy, klub stawia na szkolenie młodzieży z wyspy. To ma być powrót do tradycji, która sprawiła, że Bysarna była kiedyś potęgą. Dla każdego kibica pamiętającego czasy Marka Lorama czy Pera Jonssona w barwach Visby, to fantastyczna wiadomość.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!