Fatalny finał świetnego występu Jakuba Żurka w Rybniku! Junior testowany przez Kolejarz Opole wygrał dwa biegi, a potem uległ groźnemu wypadkowi.
Miał być wielkim wygranym niedzielnego popołudnia, a opuszczał stadion z grymasem bólu i widmem długiej przerwy. Jakub Żurek, startujący gościnnie w barwach OK Kolejarza Opole, zaliczył niesamowicie pechowy występ podczas sparingu w Rybniku. Choć sportowo zachwycił, to ostatecznie zawody zakończyły się dla niego w najgorszy możliwy sposób.
W kuluarach huczało od plotek, że Żurek lada moment zostanie ogłoszony nowym zawodnikiem klubu z Opola. Teraz jednak jego sytuacja mocno się skomplikowała.
Żurek od pierwszych biegów czuł się na torze przy ulicy Gliwickiej znakomicie. Młody żużlowiec imponował startem i pewnym prowadzeniem motocykla, co przełożyło się na dwa efektowne zwycięstwa w jego pierwszych startach. W boksie opolan zapanował optymizm – wydawało się, że klub w końcu znalazł idealnego następcę dla kontuzjowanego Dastina Łukaszczyka.
Fatalne zdarzenie miało miejsce w trzecim występie juniora. Jakub Żurek brał udział w groźnie wyglądającej kraksie. Choć tuż po upadku kibice odetchnęli z ulgą, widząc zawodnika wracającego do parku maszyn o własnych siłach, diagnozy płynące ze stadionu szybko zgasiły entuzjazm.
Jak przekazał spiker zawodów jeszcze w trakcie trwania meczu, wstępne badania wskazują na złamanie obojczyka. Jeśli te informacje się potwierdzą, zamiast walki o ligowe punkty w barwach Kolejarza, Żurka czeka operacja i żmudna rehabilitacja.
Dla działaczy z Opola to tragiczne wieści. Klub, który już wcześniej miał „dziurę” w formacji młodzieżowej, traci zawodnika, który w niedzielę udowodnił, że potrafi wygrywać na trudnym, rybnickim terenie. Złamanie obojczyka to zazwyczaj kilka tygodni przerwy, co w praktyce wyklucza Jakuba Żurka z udziału w pierwszych kolejkach ligowych zmagań.
Jakub Żurek (C)Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!