Wielu obserwatorów niedzielnego spotkania derbowego w fazie play-down PGE Ekstraligi mogła czuć zniesmaczenie decyzjami sędziego Michała Sasienia. Z pewnością więcej na jego decyzjach stracili goście z Gorzowa. Dobitnie o decyzjach sędziego po meczu wypowiedział się kapitan zespołu - Anders Thomsen.
To spotkanie na długo przed rozpoczęciem wzbudzało gigantyczne emocje. Derbowe spotkanie o spokojne utrzymanie w lidze i utarcie nosa największemu rywalowi? Większego ciężaru gatunkowego chyba nie można by było sobie wyobrazić. Nic więc dziwnego, że na torze przy Wrocławskiej pojawiły się tłumy kibiców, zarówno z Zielonej Góry jak i Gorzowa. Niestety, zamiast zawodników tego dnia show skradł sędzia – Michał Sasień.
Obie strony mogą czuć się poszkodowane w tej sytuacji. Zielonogórzanie mogą wytykać mu niewykluczenie Oskara Palucha za przekroczenie czasu dwóch minut w 2. gonitwie. To Gorzowianie jednak zdecydowanie bardziej ucierpieli na jego decyzjach, na ich niekorzyść pomylił się bowiem aż trzykrotnie. Najpierw w biegu 5. gdzie za utrudnianie startu wykluczony powinien być Przemysław Pawlicki.
Po raz drugi tego dnia ruszał się bowiem pod taśmą co z automatu oznaczać powinno wykluczenie. Gospodarze ten bieg wygrali podwójnie. W kolejnym po przejechaniu niemal trzech okrążeń, gdzie goście prowadzili 5:1 przerwał bieg ze względu na… płachtę reklamową niedostatecznie przytwierdzoną do bandy. Po raz ostatni „popisał się” w biegu 10. tam również goście wyszli na podwójne prowadzenie i sędzia dopatrzył się nieprawidłowości na starcie… których nie było.
„Sędzia był przeciw nam”
Wszyscy zawodnicy stali bowiem nieruchomo, ale arbiter zdecydował się wykluczyć Pawlickiego. Wszyscy zgodnie uważają, że jest to pokłosie błędu z biegu 5. Niestety ponownie mocno ucierpieli na tym Gorzowianie. Nic więc dziwnego, że zarówno kibice jak i zawodnicy mogli czuć wściekłość, której upust po meczu dał kapitan zespołu – Anders Thomsen.
To było dla nas bardzo trudne spotkanie. Walczyliśmy jak tylko mogliśmy. Robiliśmy co się dało, żeby znaleźć odpowiednie ustawienia. Na szczęście mieliśmy Bubbę, który zrobił kapitalną robotę. Jeśli chodzi o mnie jestem rozczarowany i chciałem Was przeprosić. Poradzimy sobie lepiej w piątek więc przychodźcie na stadion i wspierajcie nas. To będzie nam potrzebne. Sędzia był przeciw nam, ale wrócimy silniejsi – skwitował Duńczyk.
To jasno pokazuje co zawodnicy uważają o podejściu Michała Sasienia do obowiązków podczas niedzielnego spotkania. Niemniej jednak „Stalowcy” uzyskali bardzo solidny wynik w Zielonej Górze. Przegrali jedynie 6 punktami i mają pełne prawo myśleć, że na domowym obiekcie poradzą sobie zdecydowanie lepiej. To oni mają idealne warunki do wywalczenia sobie szybkiego utrzymania. Spotkanie rozpocznie się w piątek o godzinie 20:30. Relację przeprowadzi dla Was portal speedwaynews.pl
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!