Ben Barker zabrał głos po poważnym wypadku Tobiasa Thomsena. Brytyjczyk zaskoczył wszystkich kibiców faktem, że zawodnicy nie są ubezpieczeni przez BSPL. Zawodnik nie chciał dłużej milczeć.
Ben Barker zdecydowanie zaprzestał przebierać w słowach. Brytyjczyk, którego polscy kibice mogą kojarzyć ze startów we Wrocławiu, Opolu czy Pile, jest obecnie kapitanem Plymouth Gladiators. Nieszczęśliwy wypadek w pierwszym wyścigu sprawił, że Tobias Thomsen został odwieziony do szpitala. Pierwsze, niepotwierdzone zresztą informacje, mówią o poważnym urazie, co z pewnością komplikuje plany zawodnika oraz sztabu szkoleniowego.
Jadą bez ubezpieczenia?
Zaskakujące doniesienia natomiast przekazał właśnie Barker. Zdaniem Brytyjskiego żużlowca to zawodnicy mają nie mieć automatycznego ubezpieczenia przez BSPL. Jest to bardzo zaskakująca praktyka, gdzie większość żużlowców zazwyczaj miało wsparcie od organizacji oraz ewentualną zapomogę od Speedway Riders Benevolent Fund.
– Życzę Tobiasowi szybkiego powrotu do zdrowia – napisał Ben Barker. – Naprawdę nikomu nie życzę takiego upadku, jeszcze w takich okolicznościach. Wydaje mi się, że po raz pierwszy od trzydziestu lat, nie mamy wykupionego ubezpieczenia z ramienia BSPL. Zapewne dostanę karę z tego powodu, ale nie mogę siedzieć z zamkniętymi ustami jako kapitan swojego zespołu.
Zaskakujące doniesienia
Jeżeli chodzi o tendencje do wypadków, Wielka Brytania zdecydowanie jest na wysokim poziomie. Dosyć często dochodzi do transferów natury medycznej, co nie jest też czymś zaskakującym. Każde wstrzęsienie mózgu wymaga naturalnej przerwy, aby żużlowiec nie musiał mierzyć się z wewnętrznymi bólami i dolegliwościami. Dlatego też słowa Bena Barkera zdecydowanie zaskakują nawet największych fanów czarnego sportu w Wielkiej Brytanii.

Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!