Sensacyjny powrót z emerytury i niesamowite derby! Odsunięty od jazdy od siedmiu lat Mads Korneliussen wraca na tor, a potężnie osłabione Holsted Tigers wyrywają zwycięstwo w jaskini lwa. Jan Kvěch bohaterem!
Pauza wakacyjna w duńskiej SpeedwayLigaen dobiegła końca, a powrót do ligowej rywalizacji przyniósł absolutną bombę. W środowy wieczór kibiców czekało elektryzujące starcie na Granly Speedway Arena, w którym Esbjerg Vikings podejmowało Holsted Tigers. Zanim w ogóle poszła taśma w górę, cała uwaga czarnego sportu skupiła się na nieprawdopodobnych roszadach w składzie gości. Plaga absencji zmusiła sztab szkoleniowy „Tygrysów” do ruchów, jakich na żużlowych owalach po prostu się nie widuje.
W obozie z Holsted przed tym meczem wybuchł prawdziwy kadrowy pożar. Kapitan zespołu Rasmus Jensen pauzuje ze względu na zawieszenie, a utalentowany Bastian Pedersen wciąż leczy kontuzję barku, której nabawił się podczas polskich rozgrywek. Mając związane ręce i potężną dziurę w składzie, włodarze klubu postawili na rozwiązanie wręcz szalone. Po siedmiu latach przerwy na tor wrócił Mads Korneliussen.
Dla 43-letniego Duńczyka to powrót z głębokiej sportowej emerytury. Żużlowiec, który w 2014 roku sięgnął z reprezentacją Danii po Drużynowe Mistrzostwo Świata, oficjalnie odwiesił kevlar na kołek po sezonie 2019. Przez ostatnie lata kręcił się wokół czarnego sportu jedynie w roli mentora, wspierając młodych adeptów i pomagając w karierze Nicolaiowi Klindtowi. Teraz doświadczony jeździec musiał na nowo założyć kask, by ratować swój macierzysty klub przed walkowerem lub totalną kompromitacją.
Obecność Korneliussena w zestawieniu to był zaledwie wierzchołek góry lodowej. Żeby ratować wynik, działacze awaryjnie ściągnęli Czecha Jana Kvěcha, dla którego był to absolutny debiut w barwach „Tygrysów”, oraz brytyjskiego gościa Toma Brennana. Ośmiopunktowa zaliczka z pierwszego meczu (46:38 dla Holsted) wydawała się kruchym zapasem przy tak potężnym przemeblowaniu, a gospodarze z Emilem Sajfutdinowem na czele zacierali ręce na łatwe zwycięstwo.
Rzeczywistość na torze okazała się jednak brutalna dla miejscowych. Naszpikowana debiutantami i wracającym weteranem drużyna z Holsted od pierwszych biegów postawiła twarde warunki. Fenomenalne zawody odjechał debiutujący Jan Kvěch, który zainkasował 14 punktów, ratując wygraną w ostatnim biegu. Wspomagał go Nicolai Klindt z 13 oczkami na koncie. Choć Korneliussen dowiózł do mety zaledwie jeden punkt, jego obecność w parku maszyn i na torze wlała w drużynę niesamowitego ducha walki.
Miejscowe „Wikingi” dwoiły się i troiły. Emil Sajfutdinow dwoił się na dystansie, zgarniając 13 punktów, a cenne oczka dorzucali Matias Nielsen i Jason Doyle. Walka toczyła się cios za cios, a losy spotkania ważyły się do ostatnich metrów. Przed czternastą, decydującą gonitwą na tablicy wyników widniał minimalny kontakt. W decydującym starciu genialny Kvěch w parze z Klindtem utrzymali nerwy na wodzy, dowożąc remisy z napierającym Sajfutdinowem.
Wyniki meczu Esbjerg Vikings – Holsted Tigers (41:43)
Esbjerg Vikings: 41
1. Emil Sajfutdinow (0,3,3,3,2,2) 13
2. Jason Doyle (2,1,1,2,1*,2) 9+1
3. Matias Nielsen (1,3,3,2,0,1*) 10+1
4. Jacob Bølcho (1*,W,0,2*,2,0) 5+2
5. Mario Häusl (2,0,1*,1*) 4+2
Holsted Tigers: 43
1. Jacob Thorssell (1,2*,0,1,1,3) 8+1
2. Nicolai Klindt (3,2,2,3,3,0) 13
3. Tom Brennan (0,2,1*,0,3,1) 7+1
4. Jan Kvěch (3,3,2,0,3,3) 14
5. Mads Korneliussen (0,1,0,0) 1
Bieg po biegu:
1. Klindt, Doyle, Thorssell, Sajfutdinow 2:4 (2:4)
2. Kvěch, Häusl, Bølcho, Korneliussen 3:3 (5:7)
3. Sajfutdinow, Klindt, Nielsen, Brennan 4:2 (9:9)
4. Kvěch, Thorssell, Doyle, Häusl 1:5 (10:14)
5. Sajfutdinow, Klindt, Korneliussen, Bølcho (W) 3:3 (13:17)
6. Nielsen, Brennan, Doyle, Thorssell 4:2 (17:19)
7. Nielsen, Kvěch, Brennan, Bølcho 3:3 (20:22)
8. Klindt, Doyle, Häusl, Korneliussen 3:3 (23:25)
9. Sajfutdinow, Bølcho, Thorssell, Brennan 5:1 (28:26)
10. Brennan, Nielsen, Häusl, Korneliussen 3:3 (31:29)
11. Klindt, Bølcho, Doyle, Kvěch 3:3 (34:32)
12. Kvěch, Sajfutdinow, Thorssell, Nielsen 2:4 (36:36)
13. Thorssell, Doyle, Brennan, Bølcho 2:4 (38:40)
14. Kvěch, Sajfutdinow, Nielsen, Klindt 3:3 (41:43)
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!