Chris Harris i Ben Barker zdecydowali się wziąć sprawy w swoje ręce. Bijatyka obiegła cały internet, stając się centrum zainteresowania brytyjskiego żużla. Udało nam się zdobyć komentarz od Bena Barkera, kiedy to Chris Harris w mediach społecznościowych zaprzeczył ataku na Barkera.
Chris Harris zazwyczaj słynął z natury spokojnego i wyrachowanego zawodnika. Przynajmniej w ostatnich latach ciężko było odnotować sytuacje, kiedy to nerwy puszczały „Bomberowi”, a zarazem decydował się na załatwienie sprawy swoimi rękoma. Ben Barker podczas wtorkowego meczu na The Colliseum pokazał, że da się sprowokować Harrisa, ale niekoniecznie w uzasadnionym przypadku.
Bieg 9 meczu Plymouth Gladiators – Glasgow Tigers. Barker i Harris walczyli na trasie, kiedy to Leon Flint wyraźnie odjechał do przodu. Ostatecznie lider gości dowiózł cenne drugie miejsce i wydawało się, że na tym zakończymy zmagania w tejże odsłonie dnia. Kiedy to klubowa kamera skierowana była na wygrywającego Flinta, Harris z Barkerem znajdowali się na prostej startowej, dyskutując. Widać, że „Bomber” odepchnął po wymianie Bena Barkera, ostatecznie go podcinając przy wjeździe do parku maszyn. Co więcej, wedle słów Barkera oraz kibiców, Chris Harris miał nogą stanąć na liderze Plymouth Gladiators. Zawodnicy zostali rozdzieleni, przy czym Leon Flint hamował Barkera przed możliwą odpowiedzią. Liderzy zespołów rozmawiali emocjonująco w parku maszyn, gdzie szczęśliwie dla obu stron, mechanicy zawodników hamowali ich zapędy. Zawody odjechano do końca, ale nadal w napiętej atmosferze.
– Barker zaczął, „Bomber” skończył – przyznał Leon Flint w odpowiedzi na zamieszczone nagranie. – Kiedy igrasz z ogniem, możesz się czasem poparzyć.
W środowisku panuje spore poruszenie. Jak to ma zazwyczaj miejsce, kiedy dochodzi do takiej akcji w lidze brytyjskiej, spory poklask zbierają nagrania z wydarzenia oraz komentarze zawodników. Takowych nie brakuje pod różnymi postami. Chris Harris chciał jednak zdementować, że nacisnął nogą na kask Barkera.
– Nie chciałem zabierać głosu po tym zdarzeniu, ale czytając komentarze w mediach społecznościowych poczułem, że muszę coś wyjaśnić – zaczął Chris Harris. – Nie nadepnąłem na Bena! Po wyścigu Ben Barker podjechał do mnie i mówił, że następnym razem wepchnie mnie w płot. Wykonałem nagły skręt do mechanika, a Barker we mnie wjechał. Kiedy zszedłem z motocykla, nogę miałem idealnie ułożoną pomiędzy jego maszyną. Nie miałem miejsca, więc aby się ratować, kopnąłem w motocykl rywala. Po wszystkim chciałem pomóc wstać Benowi.
Zapytaliśmy zatem Bena Barkera o jego opinie odnośnie tego wypadku. Sam zawodnik podkreślił, że podczas wyścigu, Chris Harris nie zostawił mu wystarczająco miejsca, a co za tym idzie, wyjaśnił pewne sprawy z rywalem po wyścigu. Najwidoczniej „Bomberowi” to się niezbyt spodobało. Zdaniem Barkera, Harris na niego nadepnął.
– Walczyliśmy o każdy centymetr toru. Poczułem, że w pewnym momencie (Chris Harris) nie zostawił mi wystarczająco miejsca. Nie mam problemu w walce na łokcie, ale kiedy ktoś przekracza granicę, jest to zdecydowanie nie fair. Po prostu powiedziałem Chrisowi, że następnym razem powinien zostawić mi miejsce, co mu się nie spodobało. Wywrócił mój motocykl, po czym na mnie stanął. To nie jest zachowanie godne sportowca – powiedział Ben Barker dla speedwaynews.pl.
Zawodnicy wymienili się uprzejmościami w mediach społecznościowych, a Chris Harris wyłączył możliwość komentowania wpisu z wypadkiem. Ostatecznie kibice są podzieleni, ale ponownie brytyjski żużel zyskuje medialność przez absurdalną sytuacje na torze oraz poza nim. Zawodnicy zostali zgłoszeni do Speedway Control Bureau, a co za tym idzie, czekają na wyrok. Najpewniej otrzymają po 2 tysiące funtów grzywny, co jest naturalną koleją rzeczy względem regulaminu karnego.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!