⨉
⨉
  • O serwisie
  • Współpraca i reklama
  • Autorzy
  • Kontakt
  • Regulamin serwisu
  • Dołącz do speedwaynews.pl
  • Zaloguj się
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
F1 speedwaynews speedway
  • Reprezentacja
  • Juniorzy
  • PGE Ekstraliga
    • Składy
    • Terminarz i wyniki
    • Statystyki
  • Ekstraliga U24
    • Składy
    • Terminarz i wyniki
  • Metalkas 2. Ekstraliga
    • Składy 
    • Terminarz i wyniki
    • Statystyki
  • Krajowa Liga Żużlowa
    • Składy
    • Terminarz i wyniki
    • Statystyki
  • SGP / DPŚ / SON
    • TERMINARZ/WYNIKI SGP
    • TERMINARZ/WYNIKI SON
  • SGP 2
    • TERMINARZ/WYNIKI SGP 2
  • TERMINARZ/WYNIKI SEC
    • SEC
  • Inne kraje
    • Anglia
    • Szwecja
    • Dania
    • Rosja
    • Czechy
    • Niemcy
    • Francja
    • Australia
    • Inne
  • Pozostałe turnieje
  • Mini żużel/250cc
  • Inne odmiany żużla
  • Speedrower
  • Detektor Krytyka
  • Formuła 1
  • Relacje LIVE
Zakończona
 Logo 4. ćwierćfinał DMPJ w Pile - grupa III im. Józefa Olejniczaka
15.07.2026 17:00
Zakończona
 Logo 12. runda Drużynowego Pucharu 2. Ekstraligi 500R w Ostrowie
14.07.2026 17:15
Zakończona
Abramczyk Polonia Bydgoszcz Logo
58:32
../../../wp-content/uploads/2022/04/ostrovia-ostrow.png Logo
12.07.2026 16:30
Zakończona
Wybrzeże Gdańsk Logo
62:28
../../../wp-content/uploads/2021/12/gniezno.png Logo
12.07.2026 16:00
Zakończona
 Logo 4. runda Indywidualnego Pucharu Polski 85-140cc w Rybniku – grupa B
12.07.2026 14:00
Zakończona
Trans MF Landshut Devils Logo
52:38
../../../wp-content/uploads/2025/01/obraz_2025-01-30_223202172.png Logo
12.07.2026 14:00
Planowana relacja
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź Logo
51:39
../../../wp-content/uploads/2021/12/PSZ_logo_podstawowa_bez-tlo-1.png Logo
05.07.2026 12:45
grzegorz-drozd-oko-za-oko-zab-za-zab-felieton
grzegorz-drozd-oko-za-oko-zab-za-zab-felieton
Strona główna » Grzegorz Drozd: Oko za oko, ząb za ząb (felieton)

Żużel: Grzegorz Drozd: Oko za oko, ząb za ząb (felieton)

  • DETEKTOR KRYTYKA
  • Felietony
  • Kadra Seniorów
  • Reprezentacja
  • SGP / DPŚ / SoN
6 grudnia 2019 Ten artykuł przeczytasz w 22 minuty

Grzegorz Drozd

Grzegorz Drozd: Oko za oko, ząb za ząb (felieton)

Trener Marek Cieślak nie powołał do reprezentacji czterech buntowników: braci Pawlickich, Janowskiego i Drabika. Tak to już jest, gdy w grę wejdą męskie ambicje, testosteron i publiczna próba sił. Konflikt, który wybuchł na finale Złotego Kasku ciągnie się od miesięcy i końca nie widać. Ba! Sytuacja jest rozwojowa. 

Zapewne Janowski i reszta mogli pojechać tego dnia w Pile. Zapewne wielokrotnie jeździli w gorszych warunkach na rożnych torach. Ale to były ich decyzje i ich ryzyko. W Pile nie chcieli go podjąć i nie można mieć do nich o to pretensji. Krawężnik wystawał? Wystawał. Czy było to niezgodne z regulaminem? Było. Czy można było sobie zrobić krzywdę o ten mankament w infrastrukturze stadionowej? Można było. Czyja to była wina? Na pewno nie zawodników. Jeśli można spierać się na temat stopnia bezpieczeństwa toru i nad tym, czy można na nim jechać bezpiecznie, czy też nie, to w Pile sytuacja była zero-jedynkowa. Wystawał zewnętrzny betonowy krawężnik, co według regulaminu jest niedopuszczalne. Nikt nie zaprzeczy, że w wyniku uderzenia o nań w trakcie wyścigu mogłoby dojść do tragedii, po której powtarzalibyśmy, że można było jej uniknąć. Dlatego Janowski i spółka mieli prawo się przeciwstawić i to zrobili. Trener Cieślak i kibice mogli mieć swoje żale do zawodników, że jednak ku uciesze oglądania żużla nie chcieli tym razem nadstawiać karku, bo przecież nie było aż tak źle. Ale co innego sobie pomarudzić, a co innego formalnie wyciągać konsekwencje. Tu władza przesadziła. Ukarała zawodników, bo nie chcieli jechać na nieregulaminowym torze! 

Rzeczywistość nigdy nie jest biała lub czarna. Nawet jeśli zadyma w Pile była tym punktem zapalnym, to  ludzie relacje między sobą układają na przestrzeni czasu. Cieślak od zawsze lubił stawiać na swoich pupilów. Pupilami byli ci, z którymi akurat współpracował w klubach ligowych. Do tego grona możemy zaliczyć Janowskiego, Buczkowskiego, czy Dudka. Strategia była prosta: poprzez starty w kadrze budował zawodników na ligę. Z Pawlickimi w lidze nie współpracował nigdy i nie mógł powiedzieć, że są to „jego zawodnicy”, jak to zwykle lubi mawiać trener. Pawliccy nigdy ulubieńcami Cieślaka nie byli. Przemek w wieku juniora wiele razy publicznie podkreślał, że czuje się pomijany przez selekcjonera. Wybór Pitera na DPŚ w Lesznie 2017 ważył się do ostatnich chwil i występ Piotra juniora przed własną publicznością pozostawał  w wielkiej niepewności do samego końca. Z młodym Drabikiem Marek Cieślak też nie miał okazji współpracować w lidze, a w dodatku samo nazwisko wywołuje u trenera ruch wsteczny. Ale że Janowskiemu się dostało? Tu jest zonk całkowity. Maciek to największy pupil Cieślaka od lat. Gdy w 2007 roku na pierwszej gali polskiego sportu żużlowego w Ostrowie przeprowadzałem wywiad z Cieślakiem, w którym chciałem włożyć mu szpile o brak sukcesów w szkoleniu, to trener miał tajną broń w dyskusji ze mną. Z błyskiem w oku i tonem triumfu w głosie wywalił mi, że ma w szkółce takiego jednego, który wszystkie talenty nakryje czapką i będzie najlepszy. Chodziło oczywiście o Maćka Janowskiego, który jak widać zanim w ogóle zdobył żużlowe ostrogi był bardzo reklamowany przez swojego opiekuna. Pozostało tak na długo. Aż do tego roku, w którym w biegu rożnych spraw m.in. niesubordynacja Janowskiego z zakrywaniem logo sponsorów podczas meczu kadry w Rzeszowie, doszło do rozłamu pomiędzy tą dwójką, co jest największą sensacją w sprawie osławionego buntu w kadrze. Janowski padł ofiarą odpowiedzialności zbiorowej i nie przypuszczał, że serce sprawdzonego przyjaciela Marka zamarznie na jego względy aż tak bardzo mocno.  Z uczuciami różnie jest. 

Rozmawiałem z wieloma świadkami tamtych zdarzeń, którzy całą aferę widzieli od środka. Wystający krawężnik zauważył inny zawodnik, ale Pawlicki z Janowskim najbardziej ochoczo zabrali się za buntowanie reszty. To im się udało i zawody zostały odwołane. Cieślak publicznie skarcił swoich podopiecznych i murem stanął po stronie organizatorów. Przez lata Marek Cieślak lubił powtarzać, że jego skuteczny warsztat pracy opiera się na tym iż zawsze broni żużlowców i ma z nimi dobre kontakty, bo przecież sam wie, jak to jest być żużlowcem. W tej jednej konkretnej sytuacji zdradził zawodników. Teraz się skupcie, bo padnie clou całego problemu. Otóż Trener Marek Cieślak w trakcie burzliwych narad wokół pilskiego toru gorąco przekonywał „swoich chłopaków” do wyjazdu pod taśmę. Cieślak ma świadomość, że ma ogromny autorytet w środowisku żużlowym i bezwzględnie oczekuje go od zawodników. Wie także, że jest bardzo wpływową osobą w polskim żużlu. Jest po prostu twardym facetem, który nie uznaje słowa – NIE. W Pile ze znanych mu powodów nie widział problemu żeby odjechać zawody, tymczasem rozbestwiona młodzież, którą on w zasadzie samodzielnie stworzył miała go gdzieś, postawiła twarde veto i publicznie go zlekceważyła. Publiczne upokorzenie autorytetu trenera przez zawodników rozzłościło Cieślaka do tego stopnia, że w nerwach na gorąco przywalił w swoich podopiecznych. Domino poleciało. 

Konflikt żużlowców z centralą rozpoczął się od dyskusji na temat betonowego krawężnika w Pile

Absencja zawodników w Rybniku była już tylko „podziękowaniem” i rozpętała się klasyczna męska rozgrywka przy otwartej kurtynie. Napinanie samczych mięśni i próba sił kto kogo. Tak już po prostu jest. W naturze i w życiu człowieka: ząb za ząb. Straty liczy, a rany liże się później. Cieślak nie miał wyjścia i musiał buntowników wykluczyć z kadry. W innym przypadku skompromitowałby sam siebie w roli trenera. Niby zawęził sobie pole manewru, ale niewiele ryzykuje. Do SoN musi zgłosić trzech zawodników. Zmarzlik i junior, to już dwie pozycje obsadzone. Zostaje jedno miejsce, na które wciąż nie brakuje chętnych i równie dobrych jak zbanowana czwórka. Poza tym Polewaczkowy kończy karierę na stanowisku Narodowego i wie, że ten konflikt nie odbije mu się czkawką w kadrze na lata. Kibice w obronie żużlowców odgrywają się podobnymi argumentami, że ci będą mieć święty spokój i więcej wolnego. To nieprawda. Nie w przypadku tak klasowych żużlowców. Przed nimi wiele lat kariery i tego typu akcje nie wpłyną na ich kariery pozytywnie. Ja oczywiście bardzo żałuję, że tak się stało, bo jak życie pokazuje najwięcej w takich sytuacjach tracą żużlowcy, a nie działacze. Bywa, że po takich konfliktach z „marynarkami” akcje zawodnika lecą w dół, staje się średniakiem bądź nawet kończy karierę. Takich casusów w żużlu nie brakowało. W 1965 roku szwedzkiej federacji postawił się sam Ove Fundin. Na nic zdała się jego legenda i popularność. Działacze byli górą i Fundin w ogóle nie wystąpił w finale światowym. W 1979 roku najlepszym zawodnikiem świata był Amerykanin Scott Autrey, ale nie po drodze było mu również z rodzimą federacją. W efekcie nie przystąpił w ogóle do eliminacji indywidualnych mistrzostw świata, a krótko potem zniechęcony do żużla przerzucił się na wyścigi samochodowe. W Polsce też bywało gorąco. Sławomir Drabik – ojciec Maksyma – za niepokorny język i zbyt luzacki styl bycia ani trochę nie był pupilem centrali. Na tylnym kole miał popularną na owe czasy naklejkę, która ilustrowała wysunięty środkowy palec. Drabik nie obwijał w bawełnę, i mówił, że to pozdrowienia dla centrali. Buntował się także Tomasz Gollob. W swoim piśmie do GKSŻ zapewnił, że dopóki w temacie wynagrodzeń dla reprezentanta kraju będzie stosowana „polityka ścierwa na kiju” tak długo nie będzie miejsca w kadrze dla Tomasza Golloba. Za każdym razem najbardziej cierpieli zawodnicy. Tracili bezpowrotnie swoje szanse, okazje i czas. 

Natomiast jakie konsekwencje ponieśli ci, którzy odpowiadali za regulaminowe przygotowanie obiektu w Pile? O nich Marek Cieślak bądź inni decydenci nie wypowiadają się chętnie i trudno przeczytać w prasie o konsekwencjach dla osób, które de facto odpowiadały za pilski bałagan, co w sumie dobrze wpłynęłoby na wizerunek GKSŻ. Ale według Komisji byłoby to przyznaniem się do winy, a tą przecież obarczyli nielojalnych zawodników. Janowski z Pawlickim namówili resztę, ale dlaczego za namowę zostali „wyróżnieni”? Na podstawie jakiego artykułu? Pawlicki z Janowskim, jeśli zdaniem GKSŻ powinni być ukarani, to wyłącznie za oficjalny protest na papierze, a w tej kwestii „nabroili” tyle samo co reszta. Być może protest w Pile był tylko świetną okazją, żeby zagrać na nosie organizatorom. Być może Pawlicki odkuł się za brak dzikiej karty w Warszawie. Być może. Ale to wszystko zostanie w kwestii przypuszczeń. Liczą się dowody, a w tej sprawie naczelnym dowodem był wystający groźny betonowy krawężnik i racja leżała po stronie zawodników. 

Wiele zostało już powiedziane i napisane w temacie buntowników, ale co najgorsze, problem jest wciąż rozwojowy. Pawliccy, Janowski i Drabik są wykluczeni z kadry i nie pojadą we wszelkich eliminacjach do imprez mistrzowskich, a Janowskiemu grozi ban na starty w Grand Prix. Piotr Szymański twardo zapowiada, że nie odpuszczą ani na milimetr, a Krzysiek Cegielski przestrzega, że może to wszystko skończyć się tak, że Janowski, aby uniknąć konsekwencji wykombinuje dla siebie obcą licencję i cześć! 18 lat temu postąpił tak właśnie Cegielski, gdy centrala wzięła stronę klubu Wybrzeża Gdańsk, z którym konflikt miał Cegła. Problem staje się coraz bardziej dokuczliwy, a dyskusje w necie coraz gorętsze. Wielu kibiców usprawiedliwia zawodników z obowiązku stawiennictwa na zawody z białym-orłem na piersi miałkimi argumentami o podwórkowych zawodach, do których tylko dokładają. W tym miejscu błądzicie, bowiem temat jest prosty jak z krawężnikiem w Pile. Jeśli na ten przykład Janowski zgodził się na występy w kadrze w 2019 roku, to do końca sezonu ma być do dyspozycji trenera. Na coś dwie strony się umówiły i warunków umowy należy dotrzymywać. Absolutnie nie może być tak, że działacze centrali wkładają wysiłek w budowę kadry, pozyskiwanie sponsorów itd., a zawodnicy przyjeżdżają z fochem na błagalne prośby. 

Marek Cieślak nie znalazł miejsca w kadrze dla czterech zbuntowanych zawodników

Wiele lat temu podczas luźnej rozmowy z byłym managerem kadry Markiem Kraskiewiczem pochwaliłem go za odważne roszady w kadrze na początku lat 90. kiedy odważnie postawił na młodzież. Na to pan Marek odpowiedział mi tak: w tej sprawie moja odwaga nie miała znaczenia, po prostu starsi nie chcieli jeździć za kiepskie pieniądze. W takim stanie kadra wegetowała przez długie lata. W 2006 roku na Drużynowy Puchar Świata organizowany w Anglii, krajowa czołówka po raz kolejny podziękowała trenerowi kadry, który tradycyjnie został powołany na za pięć dwunasta. Dopiero w 2007 roku kiepski kształt działania kadry odmienił nowy przewodniczący GKSŻ Piotr Szymański. Proces budowy marki trwa do dziś. Największy wkład mają sami zawodnicy, którzy właśnie od tego okresu notują wielki marsz po seryjne zwycięstwa i medale. Po wielu latach staliśmy się wzorem dla reszty krajów. GKSŻ bez cienia wątpliwości powinna ukarać zawodników, którzy bojkotują występy z orłem na piersi. Nie na miejscu są kpiny kibiców o lipnych zawodach międzypaństwowych i cienkich sumach za jazdę dla kraju. Żużel to nie globalna machina i tym bardziej należy doceniać nasz wspólny dorobek. Wasz barwny doping i pełne trybuny przyczyniły się do polskich zwycięstw i cudownych spektakli we Wrocławiu, Lesznie, czy Gorzowie. Osiągnięcia biało-czerwonej husarii, to także Wasz wysiłek. Kibiców wysiłek. Tamte dni triumfu pielęgnuję w sercu oraz pamięci i jestem przekonany, że Wy także tak robicie. To jest nasz wspólny dorobek i kapitał, którego nie można w frywolny sposób rozmieniać na drobne.  

Fani rozkochani w Zmarzliku oskarżają buntowników o brak ambicji i postawy godnej sportowca. Nie posądzam o brak ambicji sportowych braci Pawlickich, Janowskiego i Drabika, ale nawet gdyby nie mieli ochoty walczyć o tytuł mistrza świata, to jest ich święte prawo. Ich życie, ich wybory. W historii notowaliśmy przypadki, że uznane światowe marki odpuszczały rywalizację o najwyższe zaszczyty. Duńczyk Arne Pander i Norweg Reider Eide w latach 60., Bobby Schwartz w 80., Zdenek Tesar w 90., czy wreszcie Billy Hamill 16 lat temu. Moim zdaniem jazda w kadrze oraz indywidualnych mistrzostwach świata jest decyzją suwerenną i nikt nikogo nie ma prawa zmuszać, czy szantażować. W ostatnich dniach padły słowa z ust Piotra Szymańskiego, że zawodnikowi, który odmówi jazdy w kadrze zakaże się startów w Grand Prix. Tu władza posuwa się za daleko. Jeśli centrala organizuje i wykłada pieniądze na starty Maćka Janowskiego w Grand Prix, i obie strony umówiły się, że w zamian żużlowiec ma obowiązek jechać w narodowej drużynie, to wszystko jest porządku. Jeśli byłby taki układ, a zawodnik robi wykręty, to  zachowuje się jak gówniarz. Ale jeśli Grand Prix jest zabawą na wyłączny koszt i ryzyko zawodnika, to tego typu szantaże i wymuszenia są obrzydliwe. Zarzuty o brak ambicji pod adresem buntowników na pewno muszą im dokuczać, bo to waleczni ludzie. Jeszcze niedawno Pawliccy odważnie deklarowali, że chcą równać do samego Tony'ego Rickardssona. I co z tego, że – na razie – im nie wychodzi. Przynajmniej spróbowali i nie bali się o tym publicznie powiedzieć, a za to należy się największy szacunek. 

Zawodnicy milczą i sprawy nie komentują. Dziennikarze są zdziwieni, że nie pada z ich ust przepraszam. Za co oficjalnie mają przepraszać? Że zachorowali? Gdyby przeprosili, wyszliby na oszustów z L4. Krytykować nie chcą, bo przecież za to lecą srogie kary. Skoro Janowski z Pawlickim dostali tak ostro po uszach, bo nie chcieli jechać na nieregulaminowym obiekcie, to gdzieżby im przyszło do głowy komentować jakiekolwiek decyzje szanownej władzuchny. „Czwórka z L4” to kolejna sprawa, w której przegrali wszyscy, a najbardziej zawodnicy. Przynajmniej ja tak to widzę. Boleję nad tym, choć może zupełnie niepotrzebnie, bo buntownicy siedzą sobie na cieplej plaży i z szelmowskim uśmiechem wykrzykują do siebie wznosząc toasty: jesteśmy górą! Nie wszystko przecież da się przeliczyć na pieniądze…  przepraszam, na puchary. Jest jeszcze ludzka godność i męska duma. Oko za oko, ząb za ząb. Na wojnie nie ma wygranych. Przegrał żużel. Polski żużel.    

 

Grzegorz Drozd

Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
  • Tagi
  • Maciej Janowski
  • Maksym Drabik
  • Marek Cieślak
  • Piotr Pawlicki
  • Przemysław Pawlicki
  • Złoty Kask
  • Żużlowa Reprezentacja Polski

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

Wielki test Reprezentacji Polski przed DPŚ! Trener odkrył karty

Żużel: Wielki test Reprezentacji Polski przed DPŚ! Trener odkrył karty

Paweł Płóciniak

  • Reprezentacja
14 lipca 2026

Reprezentacja Polski sprawdzi się na tle rywali z Australii. Znamy skład biało-czerwonych na ten pojedynek.

Zmarzlik ucieka rywalowi! Powiększył przewagę w klasyfikacji

Żużel. Zmarzlik ucieka rywalowi! Powiększył przewagę w klasyfikacji

Krzysztof Choroszy

  • SGP / DPŚ / SoN
12 lipca 2026

Za nami już szósta runda rywalizacji o Indywidualne Mistrzostwo Świata. Bartosz Zmarzlik ucieka swojemu największemu rywalowi. Polak powiększył przewagę nad Bradym Kurtzem.

Przemysław Pawlicki wydał oświadczenie w sprawie transferu. Stanowcze słowa

Żużel: Przemysław Pawlicki wydał oświadczenie w sprawie transferu. Stanowcze słowa

Rafał Drabiniok

  • PGE Ekstraliga
9 lipca 2026

Przemysław Pawlicki traci cierpliwość i przerywa milczenie! Doświadczony żużlowiec wydał oficjalne, twarde oświadczenie, w którym ostro reaguje na plotki o swoim rzekomym odejściu z Falubazu Zielona Góra.

Kapitalny Michelsen to za mało. Wysoka porażka na własnym torze

Żużel: Kapitalny Michelsen to za mało. Wysoka porażka na własnym torze

Krzysztof Grzęda

  • Szwecja
8 lipca 2026

W meczu 1. rundy Bauhaus-Ligan Rospiggarna Hallstavik podejmowała Dackarnę Malilla. Mecz pewnie wygrali goście.

Prezes GKM-u mówi o sporym rozczarowaniu! Jak przebiegają rozmowy transferowe?

Sport żużlowy. Prezes GKM-u mówi o sporym rozczarowaniu! Jak przebiegają rozmowy transferowe?

Paweł Płóciniak

  • PGE Ekstraliga
8 lipca 2026

Prezes Bayersystem GKM-u Grudziądz opowiedział o dużym rozczarowaniu spowodowanym przez ewentualnym brak awansu do fazy play-off i rozmowach transferowych na sezon 2027.

Skandal po meczu w Lesznie. Sprawa zachowania Janowskiego, Łaguty i kibiców trafi do KOL

Żużel - Skandal po meczu w Lesznie. Sprawa zachowania Janowskiego, Łaguty i kibiców trafi do KOL

Rafał Drabiniok

  • PGE Ekstraliga
8 lipca 2026

Ogromny skandal po meczu w Lesznie! Hit PGE Ekstraligi zakończył się dantejskimi scenami pod trybuną Unii. Maciej Janowski i Artiom Łaguta zostali oficjalnie zgłoszeni do Komisji Orzekającej Ligi za prowokowanie kibiców gospodarzy, z kolei w stronę toru leciały butelki i niebezpieczne przedmioty!

Czekali godzinę… i pojechali! Kapitalny występ zawodnika Stali

Żużel - Czekali godzinę… i pojechali! Kapitalny występ zawodnika Stali

Krzysztof Grzęda

  • Szwecja
7 lipca 2026

Smederna Eskilstuna podejmowała na własnym torze Dackarnę Målilla. Spotaknie po długim oczekiwaniu pewnie wygrali gospodarze.

Zawodnik Motoru niełapalny. To jednak nie wystarczyło

Żużel: Zawodnik Motoru niełapalny. To jednak nie wystarczyło

Dawid Dukiewicz

  • Szwecja
7 lipca 2026

Genialny Martin Vaculik oraz Frederik Jakobsen nie wystarczyli! Vargarna Speedway nieznacznie przegrywa na własnym torze z Indianerną Kumla - 44-46.

Kolejne turnieje w telewizji publicznej! Świetne informacje dla kibiców

Sport żużlowy. Kolejne turnieje w telewizji publicznej! Świetne informacje dla kibiców

Krzysztof Grzęda

  • Juniorzy
6 lipca 2026

W lipcu czeka nas wiele ciekawych wydarzeń żużlowych! Wiemy, jakie transmisje przeprowadzi Telewizja Polska.

Lider Unii przyznaje wprost „Mam trudniejszy moment”

Sport żużlowy. Lider Unii przyznaje wprost „Mam trudniejszy moment”

Paweł Płóciniak

  • PGE Ekstraliga
5 lipca 2026

Hit 11. rundy PGE Ekstraligi padł łupem Betard Sparty Wrocław. Po stronie Fogo Unii Leszno problemy miał Piotr Pawlicki, choć na swoim koncie wywalczył 9 punktów i bonus.

Galeria

Historyczne chwile i wielkie emocje. Australijczyk mistrzem świata (galeria)


13 lipca 2026, zdjęć: 0

Historyczne chwile i wielkie emocje. Australijczyk mistrzem świata (galeria)

Przyjemski wygrywa! Kolejne problemy zawodnika Stali Gorzów (galeria)


11 lipca 2026, zdjęć: 0

Przyjemski wygrywa! Kolejne problemy zawodnika Stali Gorzów (galeria)

Światowe gwiazdy musiały się ratować. Wielkie emocje (galeria)


23 czerwca 2026, zdjęć: 0

Światowe gwiazdy musiały się ratować. Wielkie emocje (galeria)

Idealny powrót na domowy tor. Wychowanek Stali Gorzów wygrywa


15 czerwca 2026, zdjęć: 0

Idealny powrót na domowy tor. Wychowanek Stali Gorzów wygrywa

Zobacz wszystkie galerie

Patronat medialny - zawodnicy

  • Adam Bednář

  • Mateusz Bartkowiak

  • Wiktor Lampart

  • Krystian Pieszczek

  • Michał Knapp

  • Mateusz Cierniak

  • Tobiasz Musielak

Urodziny obchodzą dziś

  • Historyczne chwile i wielkie emocje. Australijczyk mistrzem świata (galeria)

    Celina Liebmann

    15.07.2001r. (25l.)
  • Thomas Valladon

    Thomas Valladon

    15.07.2000r. (26l.)
  • Historyczne chwile i wielkie emocje. Australijczyk mistrzem świata (galeria)

    Zach Cook

    15.07.1999r. (27l.)
  • Historyczne chwile i wielkie emocje. Australijczyk mistrzem świata (galeria)

    Oskar Kręglicki

    15.07.2009r. (17l.)

PGE EKSTRALIGA

Drużyny M PKT B +/-
Fogo Unia Leszno 11 17 3 68
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa 11 0 0 -238
Betard Sparta Wrocław 11 20 4 66
Stelmet Falubaz Zielona Góra 11 7 1 -96
Bayersystem GKM Grudziądz 11 14 1 17
Gezet Stal Gorzów 11 10 1 -17
Orlen Oil Motor Lublin 11 17 3 93
PRES Grupa Deweloperska Toruń 11 19 3 107

METALKAS 2. EKSTRALIGA

Drużyny M PKT B +/-
Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski 11 8 2 -47
Hunters PSŻ Poznań 9 14 1 27
Dakar Development Stal Rzeszów 11 12 1 -1
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź 10 11 1 -54
Polonia Piła 11 10 2 -109
INNPRO ROW Rybnik 11 13 3 31
Abramczyk Polonia Bydgoszcz 10 23 3 191
Cellfast Wilki Krosno 11 7 1 -38

KRAJOWA LIGA ŻUŻLOWA

Drużyny M PKT B +/-
Speedway Kraków 10 8 1 -55
OK Kolejarz Opole 8 9 0 5
Śląsk Świętochłowice 9 4 0 -78
Lokomotiv Daugavpils 7 5 0 -28
Ultrapur Omega Gniezno 10 15 3 5
Trans MF Landshut Devils 9 12 2 34
Wybrzeże Gdańsk 11 22 5 117

PARTNERZY

PARTNERZY

PARTNERZY

SpeedwayNews Logo

Wydawca:
IBO Media Dagmara Starzec
32-015 Stanisławice 318
e-mail: [email protected]

  • Kontakt z redakcją
  • Dołącz do speedwaynews.pl
  • Pokaż się u nas
  • Regulamin
  • Polityka Prywatności
  • Informacje o RODO
  • Zarejestruj się
  • O serwisie
  • Galerie zdjęć

2025 © speedwaynews.pl - Wszelkie prawa autorskie wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie informacji i tekstów zabronione

Na portalu speedwaynews.pl używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym.
Ustawienia plików cookiesZgadzam się
Zarządzaj polityką cookies

Polityka prywatności

Serwis speedwaynews.pl zaktualizował swój Regulamin i Politykę prywatności w związku z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady UE (RODO).

W związku z powyższym chcielibyśmy poinformować Cię o kilku istotnych informacjach związanych z przetwarzaniem Twoich danych. Pod adresem Informacje o RODO dowiesz się więcej na temat sposobu gromadzenia, wykorzystywania i udostępniania danych przez nasz serwis. Prosimy zapoznaj się z opisanymi zasadami i zaakceptuj je poprzez zaznaczenie pola „zgadzam się”. Pamiętaj, że zawsze możesz wycofać zgodę.
Wymagane
Always Enabled
Nie wymagane
SAVE & ACCEPT