Wychowanek Orlen Oil Motoru Lublin znowu szuka wypożyczenia. Dawid Grzeszczyk nie chce być jedynie rezerwowym i rozmawia z klubami o sezonie 2026. Żużlowiec podzielił się również swoimi wrażeniami odnośnie Speedway Kraków.
Dawid Grzeszczyk na motocyklach o pojemności 250cc zapowiadał się naprawdę nieźle. Problem pojawił się dosyć szybko, ponieważ przygotowując się do startów na motocyklach o wyższej pojemności, żużlowiec zaczął rosnąć. Może to zabrzmieć nieco zabawnie, ale prawda jest taka, że dla zawodnika sportu żużlowego to spory problem. Traci się perspektywę jazdy, a nawet trzeba nauczyć się na nowo pewnych zachowań. Podsumowując sezon 2025, Grzeszczyk przyznał, że odnalazł odpowiednią posturę na motocyklu.
– Jestem zadowolony ze swojej postawy na motocyklu, bo udało mi się to poprawić. Przez to, że wiele urosłem w ostatnich latach to było mi ciężko się połapać. Teraz idzie coraz lepiej – powiedział wychowanek Motoru Lublin na antenie Radia Free. – Dwa sezony temu najwięcej urosłem przez zimę i ciężko mi było wejść w sezon. Była to różnica dziesięciu centymetrów.
Szuka wypożyczenia
Orlen Oil Motor Lublin postawi na duet Bartoszów – Jaworskiego oraz Bańbora. Dawid Grzeszczyk musi się zatem posiłkować wypożyczeniem, aby nie przesiedzieć całego sezonu na ławce rezerwowych. Zawody rangi DMPJ czy U24 Ekstraligi odjedzie dla macierzystego klubu, ale on sam chce regularnych ligowych emocji. Na antenie Radia Free młodzieżowiec przyznał, że rozmawia z ośrodkami, ale nie może jeszcze niczego zdradzić.
– Na ten moment mam podpisany kontrakt w Lublinie i szukam wypożyczenia na ten sezon. Chodzi mi o regularną jazdę. Chcę się szkolić, a więcej jazdy mi tylko pomoże. (…) Najwięcej dała mi Krajowa Liga Żużlowa, bo to były naprawdę trudne tory. Często nie najlepiej przygotowane do zawodów. Takie tory, dla młodego zawodnika, to jest wyzwanie. Wiele się nauczyłem.
Muszą wiele poprawić?
Grzeszczyk w sezonie 2025 ścigał się dla Speedway Kraków. Młodzieżowiec miał wiele okazji do startów, ale nie osiągnął średniej biegowej na poziomie 1,000. Widać było znaczną poprawę, ale nadal punktowo wyglądało to z różnym sutkiem. Zapytany o organizacyjne podejście krakowian, Dawid Grzeszczyk podkreślił lekkie poślizgi finansowe.
– Nowy klub. Jak to na początku, wiele muszą poprawić. Współpraca była w porządku. Nie miałem na co narzekać. Finansowo było trochę ciężko.
Dawid GrzeszczykAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!