Jedna z ostatnich produkcji Canal+ spotkała się z pewną krytyką ze strony dyrektora sportowego Unii Leszno. Rafał Dobrowolski wypowiedział się na temat scen z parku maszyn.
Podczas przerwy między sezonami kibice oczekują na rozpoczęcie kolejnej kampanii. Zimowa nuda może być jednak urozmaicona poprzez śledzenie rywalizacji w Australii lub Argentynie. O fanów czarnego sportu dba również Canal+. Na okres, w którym nie ma w Polsce rozgrywek, telewizja ponownie przygotowała specjalne produkcje mające urozmaicić fanom czarnego sportu oczekiwanie na początek następnego żużlowego sezonu.
W ubiegłym sezonie ekipa telewizyjna pracodwała nad dwiema produkcjami. Pierwszą z nich był serial pt. „Jazda o złoto. Żużel na podsłuchu”. Odcinki przedstawiały rywalizację o Drużynowe Mistrzostwo Polski z perspektywy Orlen Oil Motoru Lublin, Pres Toruń oraz Betard Sparty Wrocław. Drugi z seriali Canal+ przenosił kibiców w realia walki o awans w Metalkas 2. Ekstralidze. „Misja awans. Ostatni łuk do PGE Ekstraligi” przedstawiała batalię pomiędzy Fogo Unią Leszno a Abramczyk Polonią Bydgoszcz.
To nie spodobało się dyrektorowi Unii
Podczas rozgrywania spotkań temperatura w boskach zawodników bardzo często jest naprawdę wysoka. Widać to między innymi podczas scen z parku maszyn, w których nie brakuje wulgaryzmów. Na ten temat postanowił wypowiedzieć się dyrektor sportowy Fogo Unii Leszno. Ten aspekt nie spodobał mu się w produkcji telewizyjnej.
– To wszystko musi być w dobrym smaku, nie może być tak, że co drugie słowo jest niecenzuralne. Właśnie to mnie akurat uraziło, bo był taki odcinek, w którym ze strony Bydgoszczan padało mnóstwo wulgaryzmów. Nie mam o to pretensji do naszych rywali, tylko do sposobu w jaki to zostało pokazane widzom. Wydaje mi się, że było w tym trochę przesady, za dużo tego było. Musimy pamiętać, że oglądają to także dzieci i młodzież – mówił Rafał Dobrowolski w rozmowie z Głosem Leszna.
Unia LesznoAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!