Jan Kvech imponował formą przez cały sezon 2027. Czech zakończył rozgrywki ze średnią na poziomie 2,333 pkt/bieg. Był liderem INNPRO ROW-u Rybnik, a gdy do zespołu dołączył Nicolai Klindt to wspólnie przyczynili się do awansu do fazy play off rozgrywek. Teraz głośno mówi o chęci regularnej walki w Grand Prix.
Nie tylko w lidze radził sobie dobrze. Jako rezerwowy cyklu wystąpił w siedmiu turniejach Speedway Grand Prix, a w nich pozostawił po sobie naprawdę dobre wrażenie. Rywalizację zakończył na trzynastym miejscu w klasyfikacji generalnej. To okazało się lepszym wynikiem od Nazara Parnitskyi’ego, który wystąpił w każdej rundzie oraz od Dominika Kubery, który także pojechał w siedmiu turniejach SGP w tym roku.
Zawodnik nie ukrywa, że jego celem jest Speedway Grand Prix. Natomiast nie chce znajdować się w cyklu kosztem kogoś, a zadomowić się tam na dłużej. Jak podkreśla – narazie skupia się na tym, żeby dostać się do SGP, a później się w nim utrzymać. Na to wpływ ma jednak dużo czynników i wszystko musi dobrze działać.
– Jest dużo rzeczy, które trzeba mieć dobrze poukładane, żeby te wyniki były. Cieszę się z tego, że widać progres, ale wiem, że jest jeszcze długa droga do tego, żeby być stanym uczestnikiem cyklu Grand Prix. Tam chce się dostać, chcę być jednym z zawodników, który jest w stanie się utrzymać i seryjnie występować w cyklu. Może najlepszy mój sezon jak dotąd. Cieszę się, że widać ten progres, ale wiem, że przede mną jeszcze długa droga, żeby być w ścisłej czołówce – powiedział specjalnie dla speedwaynews.pl.
Jaki wpływ na niego zbudował sezon 2025 spędzony w Toruniu? Po powrocie na zaplecze najlepszej żużlowej ligi świata zawodnik zachwycał swoją skutecznością. Czech podkreśla, że na pewno jazda w PGE Ekstralidze pomogła mu się rozwinąć, ale podobnie jest ze wszystkim, co przeżył dotąd. Każda decyzja i każdy bieg prowadzi do tego, że zbiera on doświadczenie.
– Wiadomo, że jazda z najlepszymi to zawsze się rozwija zawodnika… Wydaje mi się jednak, że wszystko w mojej karierze, co przeżyłem, to było „po coś”. Pozwoliło to zebrać doświadczenie, aby być lepszym zawodnikiem – podsumował Jan Kvech.
Jan Kvech oraz Nicolai Klindt to byli liderzy INNPRO ROW-u Rybnik w sezonie 2026.Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!