W meczu Krono-Plast Włókniarza Częstochowa z Gezet Stalą Gorzów nie brakowało emocji, ale prawdziwa burza rozpętała się w 14. biegu. Po upadku Jasona Doyle’a winą obarczono Andrzeja Lebiediewa, który nie wytrzymał nerwowo i w parku maszyn wybuchł wulgarną tyradą.