Piątkowa runda SGP2 w Łodzi na pewno zostanie zapamiętana z dużej liczby upadków. Końcówka turnieju poważnie się wydłużyła, a dwukrotnie na placu boju pozostawał tylko jeden żużlowiec. Tak było choćby w finale, gdzie z nawierzchnią nie zapoznał się jedynie Mikkel Andersen. Po zawodach Duńczyk podzielił się swoimi wrażeniami z rywalizacji.