Bayersystem GKM Grudziądz mógł sprawić psikusa mistrzowi Polski na jego terenie. Ostatecznie zespół Roberta Kościechy przegrał w Toruniu 42:48, a głównym winowajcą jest Max Fricke. "Kostek" nie ukrywał, że w trakcie meczu apetyt rósł i po zawodach towarzyszyło mu rozczarowanie.