Tegoroczny sezon był naprawdę udany w wykonaniu Macieja Janowskiego. Kapitan Betard Sparty Wrocław nie zapamięta najlepiej jego końcówki. Żużlowiec wrócił wspomnieniami do ostatnich meczów kampanii.
Sezon ligowy zakończył się już kilka dobrych tygodni temu. Przez ten czas kurz po tegorocznych rozgrywkach powoli opadał. W stolicy Dolnego Śląska znów obyto się smakiem. Wrocławski zespół musiał zmierzyć się porażką w finałowym dwumeczu z PRES Grupa Deweloperska Toruń. W decydujących momentach gorszą formę zaprezentował kapitan drużyny. Maciej Janowski wrócił wspomnieniami do ostatnich meczów PGE Ekstraligi.
Kapitan Betard Sparty Wrocław w tym sezonie prezentował się z naprawdę udanej strony, czego odzwierciedleniem była jego średnia. Wszak 35-latek zakończył rozgrywki z indywidualnym wynikiem na poziomie 1,901 pkt/bieg, poprawiając się względem kampanii 2025.
Postawa kapitana w wielu meczach była ważna dla wyniku wrocławskiej drużyny. Betard Sparta Wrocław mogła liczyć na Janowskiego, który w szczególności na domowym torze raczej nie zawodził. Kamyczkiem do ogródka Wrocławianina z pewnością są ostatnie mecze PGE Ekstraligi.
Maciej Janowski w rewanżu z Fogo Unią Leszno, a także w finałowej batalii z PRES Grupa Deweloperska Toruń pojechał wyraźnie słabiej od poziomu prezentowanego na ogół w całym sezonie. Żużlowiec w rozmowie na antenie Canal+ przy okazji Gali PGE Ekstraligi wypowiedział się na ten temat.
– Ja raczej nie jestem zawodnikiem, który gdzieś tam rozpamiętuje bardzo to, co się wydarzyło chwilę temu. Oczywiście był to dobry sezon indywidualnie. Troszkę przyćmiły te ostatnie trzy mecze, w których no nie pomogłem swojej drużynie za bardzo, więc na pewno to był taki gorzki orzech do połknięcia. Raczej patrzę już teraz tylko i wyłącznie jestem myślami do przodu i to jak zaczniemy przygotowania – mówił kapitan Betard Sparty Wrocław.
W przypadku Macieja Janowskiego przyszły sezon nie przyniesie istotnych zmian w przynależności klubowej. Żużlowiec pozostanie częścią swojej macierzystej drużyny i będzie zdobywał punkty dla Drużynowego Wicemistrza Polski. Ponadto 35-latka czeka również wielki sprawdzian, jakim będzie powrót do FIM Speedway Grand Prix.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!