Poznaliśmy pierwszą stałą dziką kartę na cykl Grand Prix 2027. Do cyklu po trzech latach przerwy wraca Maciej Janowski.
Maciej Janowski był o krok od samodzielnego zapewnienia sobie awansu do elitarnego cyklu. Najpierw 35-latek stracił dwa punkty do promocji podczas Grand Prix Challenge w Teranzano, natomiast w cyklu SEC stracił jedno „oczko” do Leona Madsena. Za Janowskim jednak dość udany sezon – w sierpniu bowiem zawiesił na swojej szyi czwarty złoty medal w Indywidualnych Mistrzostwach Polski, natomiast w PGE Ekstralidze zakończył zmagania ze średnią 1,909 punktu na bieg, zdobywając kolejny srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Polski.
Dla Janowskiego będzie to powrót do elity po trzech latach przerwy. W przeszłości był on stałym uczestnikiem zmagań przez dziewięć sezonów, a łącznie wygrał osiem turniejów i dwadzieścia siedem razy stanął na podium. Największym sukcesem natomiast pozostaje brązowy medal z sezonu 2022. Ponadto czterokrotnie plasował się na czwartej pozycji.
Na ten moment znamy dwunastu z piętnastu uczestników przyszłorocznego cyklu. Organizatorzy mają do rozdania jeszcze trzy stałe dzikie karty. Wydaje się jednak, że nie powinniśmy spodziewać się żadnych niespodzianek i powędrują one w ręce tegorocznych rekonwalescentów – Daniela Bewleya, Jacka Holdera oraz Fredrika Lindgrena.
Uczestnicy Speedway Grand Prix 2027:
– Robert Lambert (Wielka Brytania)
– Bartosz Zmarzlik (Polska)
– Brady Kurtz (Australia)
– Michael Jepsen Jensen (Dania)
– Patryk Dudek (Polska)
– Leon Madsen (Dania)
– Max Fricke (Australia)
– Rohan Tungate (Australia)
– Kacper Woryna (Polska)
– Kim Nilsson (Szwecja)
– Andrzej Lebiediew (Łotwa)
– Maciej Janowski (Polska)
– stała dzika karta
– stała dzika karta
– stała dzika karta
Maciej JanowskiAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!