Polacy ruszają po złoto w Grudziądzu! Sztab reprezentacji zaryzykował i postawił na utalentowaną młodzież. Czy Przyjemski i spółka zatrzymają gwiady Grand Prix? Dariusz Cieślak jasno stawia sprawę przed decydującym starciem.
Biało-czerwone jastrzębie znów ruszą do walki o medale, a Grudziądz stanie się na moment stolicą europejskiego czarnego sportu. Przed nami Finał Mistrzostw Europy Par, w którym polska kadra stanie przed szansą na wywalczenie kolejnego złota do bogatej gabloty. Bydgosko-grudziądzki zestaw juniorski na domowym owalu ma opanować nerwy, choć poprzeczka zawieszona jest wyjątkowo wysoko.
Młodość na torze i chłodna głowa
Powołania na październikowy turniej wywołały sporo dyskusji, bo polski sztab zdecydowanie postawił na młode pokolenie. O punkty dla Polski powalczą juniorzy Abramczyk Polonii Bydgoszcz – Wiktor Przyjemski oraz Maksymilian Pawełczak – wspierani na rezerwie przez wychowanka miejscowego Bayersystem GKM-u Grudziądz, Kevina Małkiewicza. Przyjemski to już utytułowany, szybki zawodnik, a Pawełczak i Małkiewicz regularnie udowadniają, że potrafią ucierać nosa seniorskim wyjadaczom.
Roli menedżera biało-czerwonej ekipy podczas tej imprezy podjął się Dariusz Cieślak. Zna doskonale możliwości swoich podopiecznych i nie kryje, że cel jest tylko jeden, choć przestrzega przed huraoptymizmem.
– Zdecydowaliśmy się na młodych, ale sprawdzonych zawodników. Zobaczymy, jak sobie poradzą w rywalizacji z często bardziej doświadczonymi rywalami. Będziemy celować w medal, ale rywalizacja zapowiada się niezwykle interesująco. Wszystkie zespoły myślą o miejscu na podium. Znów szykuje się wyrównana walka, podobnie jak ostatnio w Pocking podczas finału Mistrzostw Europy Par do lat 19, zakończonego naszą wygraną – powiedział Dariusz Cieślak, który podczas październikowych zawodów będzie pełnił rolę menedżera naszej reprezentacji.
Piekielnie mocna stawka i powrót do Pocking
Nasi reprezentanci nie będą mieli łatwego zadania, bo rywale przyjadą do Grudziądza w optymalnych zestawieniach. Nawiązanie Cieślaka do sukcesu w niemieckim Pocking nie jest przypadkowe – tam polska młodzież pokazała dojrzałość, odprawiając konkurencję z kwitkiem. W Grudziądzu skala trudności rośnie, bo naprzeciw staną seniorzy najwyższej klasy.
Czesi wystawiają swoje najsilniejsze działo. Jan Kvěch oraz doświadczony Václav Milík z rezerwowym Danielem Klímą tworzą duet, który na każdym torze potrafi narobić sporo szumu. Poważnym zagrożeniem będą też Łotysze prowadzeni przez stałego uczestnika cyklu Speedway Grand Prix, Andrzejca Lebiediewa, którego wspomoże szybki w ostatnich tygodniach Francis Gusts. Dania liczy na kapitalnie dysponowanego przez cały sezon Frederika Jakobsena oraz Madsa Hansena, a Brytyjczycy – podobnie jak Polacy – zaryzykowali i wysłali w bój absolutne perełki swojego żużla: Williama Cairnsa, Coopera Rushena oraz Luke’a Harrisona. Stawkę uzupełniają nieprzewidywalne ekipy z Włoch i Finlandii.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!