Za nami finał Speedway Grand Prix w Toruniu. Bartosz Zmarzlik wyjawił, co zrobi se swoim medalem.
Zawody w Toruniu były ostatnim, dziesiątym turniejem Speedway Grand Prix w tym sezonie. Turniej zapowiadał się wyśmienicie, gdyż o tytuł mistrzowski walczyli Bartosz Zmarzlik, Brady Kurtz oraz Robert Lambert.
Walka do końca
Do miasta Aniołów w roli lidera cyklu przyjechał Robert Lambert. Brytyjczyk wyszedł na prowadzenie po turnieju w Vojens i miał punkt przewagi nad Zmarzlikiem, a trzy nad Kurtzem.
Po sprincie doszło do zmiany na pozycji lidera, gdyż Zmarzlik wywalczył trzy punkty, a Kurtz i Lambert odpadli na wcześniejszym etapie. Natomiast sam turniej to był pokaz umiejętności Roberta Lamberta. Przegrał on jedynie w pierwszym biegu z Bartoszem Zmarzlikiem, a potem do końca turnieju wygrywał. W finale sytuacja była następująca. Lambert zostanie mistrzem świata, gdy przyjedzie dwie pozycje wyżej od Zmarzlika. Ostatecznie Brytyjczyk wygrał te zawody, a Zmarzlik przyjechał trzeci, a to oznaczało, że mamy nowego Indywidualne Mistrza Świata.
Wspaniały gest
Po zawodach miała miejsce konferencja prasowa. Po jej zakończeniu Bartosz Zmarzlik przekazał, iż przekaże wywalczony przez niego medal na licytację charytatywną.
– Chciałem wywalczyć złoty medal i przekazać na licytację dla Laury Grzelak, która walczy z zespołem retta. Potrzebne są naprawdę duże pieniądze. Jest srebro i oddaje ten srebrny medal na licytację dla dziewczynki, która tej pomocy potrzebuje – mówił.
W dalszej części wypowiedzi Bartosz Zmarzlik przekazał, iż na leczenie Laury potrzebne jest 7 milionów złotych. Każdy z nas może pomóc wpłacając swoje pieniądze. Link do zbiórki dostępny jest TUTAJ.
Bartosz ZmarzlikAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!