H.Skrzydlewska Orzeł Łódź ma za sobą ciężki, lecz udany sezon. Co sprawiło najwięcej problemów Marcinowi Nowakowi?
Marcin Nowak ma za sobą bardzo udany sezon w barwach H.Skrzydlewska Orła Łódź. Indywidualnie, jak i drużynowo był to dla niego dobry rok. W obszernej rozmowie, dla mediów klubowych Orła, Nowak zdradził, co w tym sezonie sprawiło mu najwięcej trudności. Opowiedział on także o wspaniałym rezultacie H.Skrzydlewska Orła Łódź w tabeli oraz spotkaniu z Abramczyk Polonią Bydgoszcz.
Orzeł Łódź w starciu Dawida z Goliatem
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź sensacyjnie wjechał w tym roku do fazy play-off. Pech chciał, że zespół ten został wybrany przez Abramczyk Polonię Bydgoszcz. Drużynę, która w tym roku nie przegrała żadnego spotkania. Łódź była jednak bardzo blisko sprawienia niespodzianki sezonu. Losy meczu wyjaśniły się dopiero w ostatnim biegu. To wtedy goście z Bydgoszczy wyszarpali remis.
Szkoda przede wszystkim tego naszego domowego spotkania. Wygrana była na wyciągnięcie ręki, ale nie udało nam się tego dowieźć. Dlatego czuję delikatny niedosyt. – Tłumaczy Marcin Nowak.
Jednocześnie przyznał, że byli świadomi tego, jak piekielnie mocna była Abramczyk Polonia Bydgoszcz na własnym terenie. Przez co po tym, jak wypuścili zwycięstwo z rąk, w ostatnim biegu meczu u siebie byli przekonani, że drużyna z Bydgoszczy nie odpuści im w rewanżu. Marcin Nowak twierdzi jednak, że w Bydgoszczy pojechali na 100% i nie dało się wywieźć lepszego wyniku z trudnego terenu.
W Bydgoszczy Polonia jest piekielnie szybka, co zresztą udowodniła w meczu finałowym i uważam, że na ich torze wyciągnęliśmy maxa. Więcej się po prostu nie dało.
Trudności Marcina Nowaka
Najtrudniejszy był zdecydowanie mecz domowy z Ostrovią. Tor przez długi czas był osłonięty plandeką i na mecz był bardzo twardy. Przez całe spotkanie szukałem odpowiednich ustawień, ale ani razu nie udało się dobrze wpasować. Z drugiej strony jest wyjazdowy mecz w Krośnie, który dał mi mnóstwo satysfakcji. Nieczęsto zdobywa się 14 punktów z bonusem. – Mówi dla mediów klubowych Marcin Nowak.
Nie były to jednak jedyne problemy zawodnika H.Skrzydlewska Orła Łódź. Drużyna z Łodzi regularnie w tym roku jeździła spod plandeki. Nowak przyznał, że przez to regularnie musieli spędzić mnóstwo czasu na szukaniu ustawień i kombinowaniu w motocyklach.
Czułem się bardzo dobrze i myślę, że w większości meczów było to widać. W tym sezonie musieliśmy się nauczyć naszego toru po plandece, bo pogoda nie była zbyt łaskawa i trzeba było używać plandeki, by mecze mogły dojść do skutku. Nie ukrywam, że to dość duże wyzwanie, ale finalnie nam się to udało, więc ogólnie z meczów domowych, jak i z naszej postawy w całym sezonie jestem naprawdę zadowolony.
Link do pełnej rozmowy z Marcinem Nowakiem dla mediów klubowych.
Marcin NowakAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!