Sezon Krośnian dobiegł właśnie końca. Po wygranym dwumeczu z Ostrovią mogą skupić się na budowaniu składu na sezon 2027. Właśnie przedstawili oni pierwsze wzmocnienie. Zawodnik wraca do klubu po czterech latach rozłąki.
„Wilki” zdecydowanie nie mogą zaliczyć tych rozgrywek do udanych. Po wydaniu ogromnej kwoty liczyło się tylko jedno – walka o awans do PGE Ekstraligi. Skończyło się fatalnie, Krośnianie przez praktycznie cały sezon jechali poniżej oczekiwań i zamiast o awans musieli drżeć o utrzymanie w rozgrywkach. Na całe ich szczęście ta sztuka im się udała. Pokonali Ostrovię w fazie play-down i zakończyli sezon. Mogli więc w spokoju przeszukiwać rynek i rozważać transfery na kolejne rozgrywki.
Daleko szukać nie musieli, bowiem ich wzrok skierował się na ekipę Dakar Development Stali Rzeszów. To tam startował bowiem Mateusz Szczepaniak, który był jednym z bohaterów ostatniego starcia z Polonią Piła. Polak zdobył 10+3 i poprowadził ekipę z Podkarpacia do utrzymania. Po meczu stwierdził jednak wprost, że w klubie nie pozostanie. Długo nie pozostawał bezrobotny, bowiem przyjął ofertę ekipy Cellfast Wilków Krosno. Tym samym przenosi się do „rywala zza miedzy”.
To pierwsze wzmocnienie ekipy „Wilków” i trzeba przyznać, że wybrali bardzo rozsądnie. Jest to zawodnik, który w sezonie 2026 wylegitymował się średnią na poziomie 1.703 czym minimalnie poprawił wynik z roku poprzedniego. Najwyraźniej jednak potrzebna była mu zmiana, choć wraca na dobrze znany mu obiekt. Szczepaniak startował bowiem w Krośnie w latach 2021-2022 notując przyzwoite wyniki. Jak będzie w przyszłym roku?
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!