Pechowo dla Kacpra Sobkowiaka zakończyła się 3. runda finałowa Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów w Toruniu. W 14. gonitwie upadł on na tor i już więcej się na nim nie pojawił. Udał się na szczegółowe badania, które potwierdziły kontuzję. To dla niego koniec sezonu?
Zawody na Toruńskiej Motoarenie przyniosły sporo emocji. Wygrali gospodarze, którzy od drugiej serii jedynie konsekwentnie zwiększali przewagę nad rywalami. Zdecydowanie ciekawiej prezentowała się walka o drugą lokatę. Tam zmierzyły się ze sobą drużyny z Lublina i Gorzowa. Choć zdecydowanie dłużej okupował ją Motor Lublin to o wszystkim zadecydował ostatni bieg. Tam Oskar Paluch okazał się lepszy od Bartosza Jaworskiego, który przyjechał trzeci. To sprawiło, że rzutem na taśmę walkę o drugą pozycję wygrali Gorzowianie.
Stało się to pomimo faktu, że dwóch jej zawodników nie było w stanie dokończyć zawodów. Jednym z nich, jak już wspomnieliśmy, był Kacper Sobkowiak. W walce o pozycję z Bartoszem Byszewskim stracił kontrolę nad motocyklem i przeleciał przez kierownicę upadając na tor. Wyglądało to niebezpiecznie, choć zszedł z niego o własnych siłach. Niestety nie był zdolny do dalszej jazdy i udał się na badania do szpitala. Tam potwierdzono, że doszło do kontuzji o czym poinformował zawodnik.
Dzisiejsze zawody w Toruniu kończę niestety w karetce ze złamanym obojczykiem. Trzymajcie kciuki, żebym zdążył wyzdrowieć do ostatniej rundy finałowej w Gorzowie Wielkopolskim. Dziękuję za pomoc i wsparcie – przekazał Sobkowiak na swoich mediach społecznościowych.
Informacja o chęci powrotu na ostatnią rundę finałową DMPJ brzmi abstrakcyjnie. Sobkowiakowi pozostaje tydzień do wyleczenia kontuzji. Przy takim urazie jest to wręcz nieprawdopodobne, ale trzymamy kciuki, aby jak najszybciej wrócił do zdrowia.
Kacper Sobkowiak || FOT. DARIUSZ JAGŁAAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!