Cykl SEC powoli zbliża się do końca. Do odjechania zostały jeszcze dwie rundy. Pierwsza z nich odbędzie się na torze w Rzeszowie, którą zaplanowano na 19 września. Działacze już teraz jednak zdecydowali się przedstawić żużlowca, który wystąpi tam z "dziką kartą".
Za nami dwie rundy Speedway Euro Championship. Pierwsza odbyła się w Zielonej Górze, druga po niemal dwumiesięcznej przerwie w Gustrow. Jak do tej pory liderami klasyfikacji są Duńczycy w osobach Leona Madsena i Michaela Jepsena Jensena. Obaj mają na koncie 24 punkty. Podium zamyka obecny Mistrz Europy – Patryk Dudek, który traci do nich dwa „oczka”. Sprawa wygranej pozostaje więc otwarta, szczególnie, że różnice punktowe na pozycjach 1-8 są małe.
Kolejnym etapem cyklu jest rzeszowski owal, który należy do jednych z najdłuższych w Polsce – 392 metry. Więcej ma jedynie tor w Krośnie. Dodatkowo obiekt Dakar Development Stali należy do stosunkowo łatwych co zapowiada sporo ścigania. Wielu kibiców bez wątpienia zastanawiało się kto otrzyma na te zawody status „dzikiej karty”. Włodarze wyszli z oczekiwaniami do kibiców i przedstawili ostatniego uczestnika rzeszowskiej rundy. To kapitan lokalnego zespołu – Oskar Fajfer.
Doświadczony żużlowiec miał już okazję startować w tym cyklu. Jako rezerwowy w 2020 na torze w Gnieźnie pojawił się dwukrotnie i zdołał przywieźć trzy punkty w swojej drugiej szansie. Pokonał wtedy Bartosza Smektałę, Patryka Dudka oraz Vaclava Milika. Teraz otrzyma prawdziwą szansę na dobrze znanym mu torze na którym w tym sezonie uzyskał średnią 1.840 punktu na bieg.
– To dla mnie solidny sprawdzian, ponieważ stawka Speedway Euro Championship w sezonie 2026 jest naprawdę solidna. Bardzo dziękuję organizatorom za zaufanie, że przyznali mi dziką kartę na te zawody. Zrobię wszystko co w mojej mocy, aby się dobrze zaprezentować. Szykuje się nam wszystkim cudowne widowisko na torze – przyznał Fajfer.
Oskar FajferAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!