Stanisław Chomski zabrał głos przed wielkim finałem DPŚ w Warszawie. Selekcjoner kadry uważa, że dyspozycja dnia zdecyduje o medalach.
Reprezentacja Polski powalczy o trofeum Ove Fundina na Stadionie Narodowym w Warszawie. Biało-czerwoni staną do rywalizacji o złoto wraz z Reprezentacją Australii, Reprezentacją Wielkiej Brytanii oraz Reprezentacją Danii. Zapowiadają się wyśmienite ściganie w stolicy.
Trenerem polskiej kadry na ten sezon został Stanisław Chomski, a celem oczywiście jest złoty medal w tej imprezie. Polacy zdominowali Drużynowy Puchar Świata, bo przecież sięgali po niego w ostatnich trzech edycjach, ale teraz może nie być tak łatwo, by obronić tytuł.
Głównym rywalem Reprezentacji Polski wydaję się, że będą Australijczycy, choć nie można skreślać Duńczyków. Przed miesiącem to właśnie z „Kangurami” rywalizowaliśmy w meczu towarzyskim i ekipa Marka Lemona, wtedy była zdecydowanie lepsza. Stanisław Chomski jednak nie lekceważy nawet Wielkiej Brytanii, która jedzie bez Daniela Bewleya.
– To nie będzie mecz Polska – Australia. Ta trójka naszych rywali jest równa. Duńczycy są mocni, Anglicy dołożą swoje trzy grosze. Bardzo ważna będzie dyspozycja dnia – przyznał Chomski dla polskizuzel.pl
Liderem Żużlowej Reprezentacji Polski oczywiście ma być Bartosz Zmarzlik, ale to nie od niego będzie zależeć wynik całej drużyny. Tak naprawdę każdy musi dokładać punkty, by na koniec cieszyć się z triumfu. Bez wyrównanego zespołu nie ma, co liczyć na zwycięstwo.
– Dla mnie wszyscy są pewniakami. Nie tylko Bartek. Tak nawet nie mówmy, że ktoś jest mniej lub bardziej ważny. Szeregowanie nie ma sensu. Komplet Bartka nic nam nie da, dlatego dla mnie liczy się drużyna. Wszyscy muszą pojechać na dobrym poziomie. Dla mnie liczy się całość. – mówił trener.
Polska, Wielka Brytania, Australia oraz Dania powalczą w wielkim finale Drużynowego Pucharu Świata w Warszawie. Zawody rozpoczną się o godzinie 19:00. Portal speedwaynews.pl przeprowadzi relację LIVE.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!