Kontraktowa deklaracja przy Gliwickiej! Krzysztof Mrozek i Jakub Jamróg mówią wprost o przyszłości w INNPRO ROW-ie Rybnik. "Nie uśmiecha mi się znów krążyć po Polsce".
Trzy strony mówią jednym głosem, a z obozu INNPRO ROW-u Rybnik płynie jasny sygnał: Jakub Jamróg ma zostać przy Gliwickiej na kolejny sezon. Podczas piątkowej konferencji prasowej przerywano domysły dotyczące przyszłości doświadczonego wychowanka Unii Tarnów. Zarówno prezes Krzysztof Mrozek, jak i sam zawodnik potwierdzili, że po obu stronach jest pełna chęć przedłużenia umowy.
Sytuacja wydaje się klarowna, a kluczową rolę w całym układzie odgrywa sztab szkoleniowy. Rybnicki klub nie zamierza szukać wywoływania rewolucji, kiedy najważniejsze rozstrzygnięcia kampanii są dopiero przed zespołem.
– Z tego co wiem, Pan trener – bo to jest najważniejsze, jego zdanie – chce, żeby Kuba został. Z tego co wiem, Kuba chce zostać i z tego co też wiem, ja chcę, żeby Kuba został – uciął krótko prezes Krzysztof Mrozek.
Słowa sternika rybnickiego klubu błyskawicznie poparł sam zainteresowany. Dla Jamróga ponowne włożenie kewlaru z „Rekinem” na piersi miało być projektem na dłużej, a nie jednorocznym epizodem w bogatej karierze.
– Mogę potwierdzić słowa prezesa. Zresztą przychodząc tutaj z powrotem do Rybnika już na wstępie w zimie mówiłem, że mam nadzieję, że to będzie dłuższa współpraca. Skupiamy się teraz na tych najważniejszych meczach. Wstępne deklaracje są i ja też wielką nadzieję mam, że zostanę. Nie uśmiecha mi się dziś znów krążyć po Polsce. Zobaczymy, jak to się potoczy. Wiadomo, forma musi być na te ważne mecze, więc chcę udowodnić swoją wartość, że naprawdę należy mi się to miejsce – przyznał Jakub Jamróg.
Spoglądając na tegoroczne dokonania Jamróga, trudno się dziwić decyzji sztabu i zarządu. Z wykręconą średnią biegową na poziomie 1,786 zajmuje obecnie 20. miejsce w klasyfikacji indywidualnej zaplecza PGE Ekstraligi. Co jednak najważniejsze dla kibiców ze Śląska, 33-latek wyraźnie złapał właściwy rytm w drugiej części rundy zasadniczej.
Po cięższym początku i trudniejszych wyjazdach do Bydgoszczy czy Poznania, Jamróg stał się pewnym punktem zespołu. Domowe starcia z Orłem Łódź (12+1) czy Polonią Piła (11 pkt) wykazały, że na rybnickim owalu czuje się jak ryba w wodzie. Ostatni wyjazdowy występ w Poznaniu (8+1 w pięciu startach) potwierdził z kolei, że zawodnik dysponuje stabilną formą tuż przed startem decydującej fazy sezonu, gdzie jego doświadczenie będzie dla ROW-u na wagę złota.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!