Bez wątpienia jednym z tegorocznych zaskoczeń jeśli chodzi o PGE Ekstraligę jest Wadim Tarasienko. Początkowo uważany za gigantyczny błąd GKM, on jednak nie miał zamiaru się poddawać i konsekwentnie pracował. To poświęcenie zdaje się w końcu opłacać. Notuje bowiem najlepszy sezon w żużlowej elicie.
Gdy rozpoczynał swoją karierę raczej nikt nie wróżył mu regularnej jazdy w PGE Ekstralidze. Większość swojej kariery spędził na zapleczu, gdzie reprezentował trzy kluby – macierzysty Lokomotiv Daugavpils, Start Gniezno oraz Polonię Bydgoszcz. Przydarzył mu się też jednak epizod na najniższym szczeblu, gdzie przez rok rywalizował w barwach ekipy z Krosna. Przełom nastąpił w sezonie 2022.
Po kapitalnym pod względem statystyk poprzednim sezonie zgłosiła się do niego drużyna GKM-u Grudziądz. Ogromną rolę odegrało w tej kwestii przyznanie mu polskiego obywatelstwa oraz licencji. Od tamtego momentu mógł rywalizować jako polak, a to całkowicie zmieniło jego sytuację. Stał się łakomym kąskiem dla wielu klubów, jednak on pozostał wierny grudziądzanom, którzy od początku wierzyli w jego umiejętności.
Początkowo było ciężko, był uważany jako zawodnik maksymalnie drugiej linii. Tak też z resztą punktował w latach 2023-2025. Wadim nie próżnował jednak w PGE Ekstralidze. Każdy bieg, punkt i zawody były dla niego nowym doświadczeniem i okazją do wyciągnięcia wniosków. Nie przeszkadzały mu kąśliwe komentarze i brak wiary. Robił wszystko, aby wciąż zasługiwać na zaufanie sztabu GKM.
Wadim liderem? Bardzo możliwe!
Przełomowy okazał się tegoroczny sezon. W nim Tarasienko w końcu udowodnił, że stać go na znacznie więcej niż tylko druga linia. GKM może z dumą stwierdzić, że ma w swoim zespole prawdziwego walczaka, który w końcu pokazuje pełnie swoich umiejętności. Obecnie jest… najskuteczniejszym zawodnikiem zespoły GKM ze średnią na poziomie 2,088! Wadim rzadko kiedy zawodzi, często ciągnie drużynę w najtrudniejszych momentach i regularnie punktując na wysokim poziomie.
Jest on więc idealnym przykładem na to, że ciężka praca popłaca. Po sezonach nauki i niepowodzeń w końcu pokazał prawdziwe oblicze. Zawodnika opanowanego, czujnego i skutecznego. GKM może więc, jak już wspomnieliśmy, z dumą stwierdzić, że zbudowali Wadima swoim zaufaniem. Zaufaniem, które teraz stara się jak najlepiej odpłacić i trzeba przyznać, że udaje mu się to.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!