Piotr Pawlicki nie zmienia barw! Fogo Unia Leszno wydała oficjalny komunikat w sprawie przyszłości swojego lidera. Wychowanek Byków zostaje na Smoczyku na kolejny sezon.
Kibice w Wielkopolsce mogą odetchnąć z ulgą, a w parkach maszyn konkurencji powiało chłodem. Fogo Unia Leszno oficjalnie poinformowała o przedłużeniu współpracy ze swoim wychowankiem i jednym z liderów zespołu. Piotr Pawlicki nie zmienia barw klubowych i w dwóch nadchodzących sezonach będzie przywdziewał plastron „Byków”. Działacze z Smoczyka poszli za ciosem, zamykając pasjonującą giełdę transferową w optymalnym dla siebie momencie.
Twierdza Leszno obroniona
Powrót Piotra Pawlickiego do macierzy przed tegorocznymi rozgrywkami okazał się strzałem w dziesiątkę. Po epizodach we Wrocławiu oraz Częstochowie, niesforny i niezwykle dynamiczny zawodnik odzyskał w rodzinnych stronach najlepszą wersję siebie. Od pierwszych biegów bieżącego cyklu Pawlicki udowadnia, że doskonale czuje specyfikę leszczyńskiego owalu i wie, jak tasować się na trasie z absolutną czołówką globu.
Postawa lidera Unii przekłada się bezpośrednio na świetne wyniki całej drużyny. Leszczynianie pewnie kroczą przez rozgrywki, zajmując wysoką, trzecią lokatę w tabeli PGE Ekstraligi z dorobkiem 17 punktów i mając w zasięgu ręki przewodzące stawce ekipy z Wrocławia oraz Torunia. Zatrzymanie zawodnika tej klasy było dla zarządu sprawą priorytetową, zwłaszcza w obliczu rosnącego apetytu na medale Drużynowych Mistrzostw Polski oraz niedoboru Polaków na giełdzie.
Liczby mówią same za siebie
Głosy wątpliwości, które pojawiały się przed startem sezonu, zostały wymazane z nawierzchni Smoczyka już po pierwszych taśmach w górę. Pawlicki skompletował w 11 meczach aż 113 punktów oraz 6 bonusów, co daje mu średnią biegową na poziomie 2,017 i 14. pozycję w indywidualnym rankingu najskuteczniejszych jeźdźców ligi.
Wychowanek Unii regularnie bierze na swoje barki ciężar wyścigów nominowanych. Szczególnie w pamięci kibiców zapadły potyczki w jaskini lwa na wyjazdach – genialny występuje w Zielonej Górze, gdzie wywalczył 14 oczek, czy heroiczne boje we Wrocławiu i Grudziądzu, w których zdobywał po 13 punktów. Stabilizacja formy na poziomie ponad dwóch punktów na bieg gwarantuje Unii spokój na pozycji krajowego lidera.
Pawlicki wielokrotnie podkreślał w wywiadach, że dojrzał jako sportowiec, a powrót do domu dał mu spokój mentalny i sprzętowy, którego brakowało mu podczas występów na obcych torach. Decyzja o pozostaniu na Smoczyku na kolejny rok jest naturalną konsekwencją obopólnego zaufania oraz jasnych celów sportowych, jakie stawia przed sobą utytułowany klub z Leszna.
Piotr PawlickiAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!