Wielki powrót w mistrzostwach świata staje się faktem! Fredrik Lindgren po opuszczeniu trzech rund z powodu skomplikowanego złamania nogi wraca do cyklu Grand Prix. Szwedzki as Motoru Lublin przeszedł katorżniczą rehabilitację i wyjedzie podczas domowej rundy w Malilli, by rzucić wyzwanie Bartoszowi Zmarzlikowi
To fantastyczna i niezwykle wyczekiwana wiadomość dla wszystkich kibiców czarnego sportu, a w szczególności dla fanów ze Szwecji. Po trudnym okresie i przymusowej, kilkutygodniowej przerwie spowodowanej poważną kontuzją nogi, Fredrik Lindgren wraca na salony. Oficjalnie ogłoszono, że doświadczony zawodnik po trzech rundach rozbratu z elitarnym cyklem ponownie wyjedzie pod taśmę w zmaganiach o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata. Powrót ten będzie miał iście filmowy scenariusz, ponieważ Szwed zaprezentuje się przed własną publicznością już podczas najbliższej rundy Grand Prix, która odbędzie się 11 lipca na torze w Malilli.
Przypomnijmy, że dramat czterdziestoletniego weterana rozpoczął się w połowie maja podczas ekstraligowego starcia w Lesznie, kiedy to po potężnym uderzeniu w bandę doznał skomplikowanego złamania kostki bocznej lewej nogi połączonego z uszkodzeniem więzadeł. Uraz okazał się na tyle poważny, że zmusił wicemistrza świata do rezygnacji ze startów z aż czterech rund tegorocznych mistrzostw, w tym w Pradze, Manchesterze oraz ostatnio Wrocławiu. Podczas inauguracyjnej rundy w Landshut pokazał się natomiast z bardzo dobrej strony, gdzie zajął piąte miejsce.
Katorżnicza rehabilitacja przyniosła jednak zamierzone skutki. Szwed pod koniec czerwca powrócił na tory ligowe w barwach Orlen Oil Motoru Lublin, a teraz przyszedł czas na odzyskanie należnego mu miejsca w mistrzowskim cyklu.
Dla Lindgrena start na słynnej Skrotfrag Arenie w Malilli to idealna okazja na ponowne złapanie właściwego rytmu i rzucenie wyzwania światowej czołówce, której twardo przewodzi jego klubowy kolega z Lublina, Bartosz Zmarzlik. Choć po powrocie do ścigania Szwed potrzebuje jeszcze trochę czasu na osiągnięcie optymalnej dyspozycji, jego obecność w parku maszyn podczas domowej rundy bez wątpienia zelektryzuje trybuny i podniesie temperaturę lipcowego widowiska.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!