Charles Wright nie chce ryzykować. Brytyjczyk poinformował Redcar Bears, że obecnie nie ma zamiaru wracać do ścigania w Wielkiej Brytanii. Wybór padł na Trans MF Landshut Devils. Wszystko z jednego powodu.
Charles Wright zdecydowanie inaczej wyobrażał sobie sezon 2026 w karierze. Przede wszystkim nie otrzymał on jakiejkolwiek oferty na starty w Rowe Motor Oil Premiership, co jest sporym zaskoczeniem. Mistrz Wielkiej Brytanii z 2019 roku jest ścisłą czołówką ligową, ale z biegiem czasu, zaczął być wybredny względem ofert. Trans MF Landshut Devils dosyć szybko porozumieli się z Brytyjczykiem, podobnie jak Redcar Bears. Ten klub od 2019 roku jest ważnym elementem w karierze żużlowca, ale zarazem przyczynił się do urazu barku podczas meczu towarzyskiego z Newcastle Diamonds.
Żmudna rehabilitacja
Jeden z wyścigów zakończył się przykrym upadkiem Charlesa Wrighta, a co zarazem idzie, kontuzją. 37-latek cierpiał na problemy ze swoim barkiem, co zmusiło działaczy z Middlesborough do transferu Nicolaia Klindta. Wright skupiał się na leczeniu, a Duńczyk otrzymał regularną jazdę w Wielkiej Brytanii. Niespodziewanie na koniec czerwca, Charles Wright wrócił do jazdy w Jay Cartmell Memorial na torze w Workington. Brytyjczyk nie zaznał porażki, ale zrezygnował z jazdy w dalszej część turnieju, oszczędzając bark.
Zero powrotu?!
Charles Wright jednak nie wróci do Wielkiej Brytanii. Redcar Bears przekazali w oświadczeniu, że były reprezentant kraju wybrał jazdę w Polsce. Nie ma tutaj jednak wielkiego podtekstu. Brytyjski żużel jest pełny rywalizacji, przez co zawodnicy nie maja wiele czasu na dojście do siebie. Sytuacja w Krajowej Lidze Żużlowej wygląda inaczej, dzięki czemu Charles Wright ma szansę na spokojny powrót do pełni sił oraz rywalizacje na torze. Tym samym Wright rezygnuje ze startów w rodzimym kraju.
– Bears mają napięty harmonogram, który nie pozwala nam na ryzykowanie z zawodnikiem, który nie jest w pełni zdrowia – czytamy w oświadczeniu. – Nie ma mowy o oszczędzaniu zawodnika. Na ten moment, Charles wróci do jazdy w Landshut, gdzie harmonogram pozwala na swobodny powrót do zdrowia. System pozwala Wrightowi na spokojny odpoczynek. Szanujemy decyzje Charlesa i kibicujemy mu w powrocie. Wierzymy, że wróci do nas w odpowiednim dla niego czasie.
Teoretycznie zdrowy Charles Wright powinien pomóc Trans MF Landshut Devils. Przez większość sezonu brakowało właśnie tego błysku Brytyjczyka, który potrafił odmienić losy spotkania. Szansa na powrót w najbliższą niedziele, kiedy to Lokomotiv Daugavpils podejmie na swoim torze bawarskie „Diabły”.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!