Dramat w Krośnie podczas Derbów Podkarpacia! Oskar Fajfer wrócił do składu Stali Rzeszów po ciężkiej kontuzji dłoni i w swoim drugim starcie zanotował upadek.
To miał być wielki, radosny powrót i wyczekiwane święto żużla w Rzeszowie, a skończyło się prawdziwym dramatem kapitana rzeszowskiej Stali. Oskar Fajfer, który zaledwie parę dni temu świętował wygrany wyścig z czasem po wyleczeniu skomplikowanego złamania ręki, ponownie musiał przedwcześnie opuścić tor. Lider rzeszowskich „Żurawi” zanotował fatalny upadek podczas Derbów Podkarpacia w Krośnie.
Przypomnijmy, że powrót wychowanka gnieźnieńskiego Startu na sobotnie spotkanie z Cellfast Wilkami Krosno ogłaszano w obozie gości z ogromną dumą. Zawodnik pauzował przymusowo od końcówki maja po operacji dłoni i morderczej rehabilitacji. Niestety, sportowe szczęście ponownie odwróciło się od rzeszowskiego kapitana w siódmym biegu dnia. Na szczycie drugiego łuku drugiego okrążenia Fajfera gwałtownie podniosło na przyczepnej nawierzchni, w wyniku czego stracił panowanie nad motocyklem i z impetem upadł na tor. Sędzia zawodów podjął słuszną decyzję o wykluczeniu reprezentanta gości. Choć kapitan „Żurawi” zapisał przy swoim nazwisku skromny jeden punkt wywalczony w swoim pierwszym starcie, ból i skutki upadku okazały się na tyle poważne, że sztab medyczny podjął decyzję o wycofaniu poturbowanego żużlowca z kolejnego biegu.
Absencja lidera natychmiast skomplikowała sytuację taktyczną rzeszowian i wymusiła nerwowe roszady personalne w parku maszyn. W dziesiątym wyścigu dnia na torze w miejsce kontuzjowanego Fajfera pojawił się rezerwowy Krzysztof Sadurski. Zdołał on dowieźć do mety tylko jeden punkt, ulegając parze gospodarzy – Luke’owi Beckerowi i Robertowi Chmielowi.To zaowocowało podwójną wygraną Wilków 5:1 i doprowadziło do bezwzględnego remisu 30:30 po dziesięciu odjechanych gonitwach. Rywalizacja na krośnieńskim owalu wchodzi w decydującą, finałową fazę, a końcowy wynik tej podkarpackiej wojny wciąż pozostaje sprawą całkowicie otwartą.
Jak potoczą się losy tego arcyważnego i niezwykle dramatycznego spotkania? O tym przekonamy się już za chwilę. Wszystkich kibiców, którzy nie mogą na żywo pasjonować się twardą walką na stadionie w Krośnie, gorąco zapraszamy do śledzenia tekstowej relacji LIVE na łamach naszego portalu. Z nami nie przegapicie żadnego wydarzenia z parku maszyn, kontrowersji oraz wyników bieg po biegu.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!