Jakub Krawczyk ma za sobą pracowity tydzień, po którym z pewnością może być zadowolony. Niezbyt udany początek sezonu powoli idzie w niepamięć, a jego dobre występy pomagają mu budować wiarę w siebie i własne umiejętności.
Świetny występ w Poznaniu i poprawny w Łodzi z pewnością dają nadzieję na „lepsze jutro”. Jakub Krawczyk także ocenił pozytywnie miniony tydzień – udany występ w Szwecji oraz dwa dużo lepsze występy w Polsce, niż miało to miejsce w ostatnich tygodniach napawają go optymizmem, choć nie ukrywa, że przerwa w kalendarzu nigdy nie jest sprzyjająca.
– Taki był plan, więc myślę, że ten plan taki minimum w tym tygodniu wykonaliśmy. W Łodzi jeszcze nie było może tego widać, ale sądzę, że dzisiaj było. No ale spokojnie. Mamy za sobą trochę jazdy – mieliśmy trzy mecze w poprzednim tygodniu, więc to też jest duży plus. Tylko potem znowu przerwę w terminarzu. One potrafią wybić z rytmu, więc trzeba być mocno skupionym, żeby to dobrze przepracować i nie wypaść z formy, ale na pewno tego dopilnujemy. Mam nadzieję, że z meczu na mecz będzie po prostu coraz lepiej – powiedział po derbowym starciu.
Często w przeszłości zdarzało się tak, że początki sezonu w wykonaniu wychowanka Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski nie są idealne. Tym razem jednak najlepszy mecz w sezonie zanotował właśnie na otwarcie. Jak przyznał po pierwszej kolejce miał nadzieję, że wszystko jest okej, a jak się później okazało, niekoniecznie tak było. Podkreślił jednak, że już czuje się lepiej i wierzy, że będzie już dobrze.
– Najlepsze w tym sezonie było to, że na otwarcie sezonu zdobyłem dziesięć punktów i sądziliśmy, że już jestem na odpowiedniej ścieżce, ale potem, jak się okazało, żużel pokazał mi, gdzie jest moje miejsce i ciężko było. Teraz już jest lepiej i mówię robimy dalej to, co robiliśmy i będzie dobrze – zaznaczył.
Jakub Krawczyk o przerwie w kalendarzu
Długa przerwa w kalendarzu to często jest problem. W czasie jazdy jako junior miał okazję ścigać się w zawodach młodzieżowych. W tym roku nie tylko wypadły mu m.in. rozgrywki o Drużynowe Mistrzostwo Polski Juniorów, ale ze względu na wyniki osiągnięte w PGE Ekstralidze, także nie może brać udziału w U24 Ekstralidze. Najbliższy czas jednak pozwoli mu na więcej regularności. We wtorek ścigał się w Szwecji w barwach zespołu Dackarna Malilla. Zanotował osiem punktów w czterech startach.
– To potrafi wybić mocno z rytmu. Jak masz przerwę tak naprawdę dwa tygodnie to odjedziesz parę treningów. To jednak nigdy nie będzie to samo co jakieś zawody. Kiedyś były DMPJ, była U24 Ekstraliga, więc tej jazdy było multum. Mieliśmy teraz Bauhaus-Ligan, ostatnie parę spotkań w Polsce pojechałem trochę lepiej. Jeszcze przez jakiś czas będę na pewno jeździć do Szwecji – zakończył Ostrowianin.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!