Złe wieści dla kibiców Polonii Piła! Wiktor Jasiński nie pojedzie w jutrzejszym meczu ligowym. Zawodnik szczerze opowiedział o stanie swojego barku i etapach rehabilitacji.
Mimo ogromnych chęci i błyskawicznego powrotu na motocykl, Wiktor Jasiński nie wspomoże Polonii Piła w jutrzejszym meczu domowym. Wychowanek gorzowskiej Stali przekazał kibicom, że jego lewy bark wciąż nie odzyskał pełnej sprawności. To oznacza, że pilanie będą musieli radzić sobie bez jednego ze swoich liderów w starciu na zapleczu PGE Ekstraligi.
Historia urazu Jasińskiego sięga początku kwietnia i feralnego meczu w Łodzi. Podczas dziesiątego wyścigu na tamtejszej MotoArenie maszynę Szymona Szlauderbacha niebezpiecznie „pociągnęło” w stronę Jasińskiego, który uderzył o nawierzchnię z dużą siłą. Choć zawodnik robił wszystko, by wrócić do składu jak najszybciej, sobotnie wieści rozwiały nadzieje kibiców.
Jasiński zdążył już wyjechać na tor, ale ostatecznie postawił na chłodną głowę i pełne wyleczenie urazu. Zawodnik zdradził, na jakim etapie walki o sprawność obecnie się znajduje:
– Mój bark nie jest jeszcze na tyle sprawny, abym mógł zdrowo i na pełnych obrotach rywalizować w jutrzejszym domowym meczu. Aktualnie jestem na 4. z 6 etapów rehabilitacji założonych przez mojego lekarza – przekazał Wiktor Jasiński za pośrednictwem mediów społecznościowych.
25-latek przyznał, że choć postępy są szybsze niż zakładano, do pełni szczęścia brakuje „dosłownie chwili”. Kluczowym czynnikiem było bezpieczeństwo – Jasiński nie chciał ryzykować zdrowia swojego i kolegów z toru, startując bez 100-procentowej sprawności.
Brak Jasińskiego to potężny cios dla ekipy Norberta Kościucha. Polonia Piła, która rewelacyjnie weszła w sezon, wygrywając z faworyzowanym ROW-em Rybnik, będzie musiała szukać punktów bez swojego podstawowego ogniwa krajowego. Absencja Jasińskiego oznacza, że ciężar zdobywania punktów musi spocząć na pozostałych liderach, a sztab szkoleniowy ponownie stanie przed trudnym zadaniem załatania luki w składzie.
Sam zawodnik zapowiedział jednak, że jutro pojawi się na stadionie w Pile. Będzie wspierał kolegów z parku maszyn i liczy na głośny doping fanów. Jeśli dwa ostatnie etapy rehabilitacji pójdą zgodnie z planem, powrót Jasińskiego pod taśmę to kwestia najbliższych dni.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!