Co za mecz w Grudziądzu! Bayersystem GKM Grudziądz zaliczył mały falstart na inaugurację sezonu i rzutem na taśmę jedynie uratował remis z Gezet Stalą Gorzów.
Przed meczem w roli faworytów stawiano gospodarzy, którzy po udanym sezonie 2025 jeszcze wzmocnili swój skład. Po drugiej stronie mieliśmy natomiast zmagającym się z licznymi zawirowaniami Stal Gorzów, która raczej była przewidywana do walki o utrzymanie.
Szybko się jednak okazało, że niedzielne spotkanie nie będzie spacerkiem dla miejscowych. Gorzowianie nie mieli problemów z dopasowanej się do specyficznej grudziądzkiej nawierzchni, raz po raz wygrywając starty. Po pierwszej serii na tablicy wyników mieliśmy remis 12-12 – obie ekipy wymieniły się po jednym podwójnym zwycięstwie, a dwukrotnie padł remis.
Drugą serię nieznacznie na swoją korzyść rozstrzygnęli Grudziądzanie dzięki zwycięstwu 4-2 w biegu piątym oraz remisom w dwóch kolejnych gonitwach. Dokładnie odwrotny rezultat natomiast przyniosła kolejna seria startów, w związku z czym po dziesięciu biegach nadal nie wiedzieliśmy nic – rezultat bowiem wynosił 30-30. W oczy rzucała się bardzo słaba dyspozycja Maksyma Drabika, a także Maxa Fricke’a, którzy mieli spore problemy ze znalezieniem odpowiednich ustawień na grudziądzki tor. Po drugiej stronie natomiast mieliśmy prawdziwy monolit – w zespole z Gorzowa odstawał jedynie Hubert Jabłoński.
Sensacja wisiała w powietrzu
Nieoczekiwanie w jedenastym wyścigu na czteropunktowe prowadzenie wyszli przyjezdni – Jack Holder i Adam Bednar ograli podwójnie Maxa Fricke’a oraz gasnącego po niezłym początku Bastiana Pedersena. Grudziądzanie w kolejnych biegach byli w stanie tylko minimalnie zmniejszyć straty – indywidualnie swoje starty wygrali kapitalnie dysponowani tego dnia Wadim Tarasienko oraz Michael Jepsen Jensen, jednak nadal brakowało punktów ze strony pozostałych zawodników. O słabości pozostałych seniorów GKM-u najlepiej świadczy fakt, że w biegach nominowanych pojechał Kevin Małkiewicz, który miał na koncie jedynie cztery punkty.
Iście dramatyczny przebieg miały biegi nominowane. W pierwszym podejściu do czternastego wyścigu wykluczony za drugie ostrzeżenie został Kevin Małkiewicz. W powtórce natomiast świetnie wystartował Fricke, jednak wyprzedził go Mathias Pollestad, przywracając Gorzowianom czteropunktową zaliczkę.
Ostatni wyścig rozpoczął się w najgorszy możliwy sposób. Na pierwszym łuku bardzo groźnie wyglądający upadek zaliczył Jack Holder. Australijczyk nie znalazł dla siebie miejsca przy krawężniku i najechał na koło Andersa Thomsena. Na całe szczęście jednak nic mu się nie stało, a całą kolizję przypłacił jedynie wykluczeniem z biegu.
Powtórka biegu została szybko rozstrzygnięta – fatalnie wystartował Anders Thomsen, co skrzętnie wykorzystali Grudziądzanie, odnosząc pewne podwójne zwycięstwo i ratując meczowy remis dla gospodarzy.
Bayersystem GKM Grudziądz – Gezet Stal Gorzów 45-45
Bayersystem GKM Grudziądz: 45
9. Max Fricke (1*,1*,3,1,2) 8+2
10. Maksym Drabik (1,2,0,0) 3
11. Wadim Tarasienko (2,3,3,3,2*) 13+1
12. Bastian Pedersen (2,1,0,0,-) 3
13. Michael Jepsen Jensen (1*,3,2,3,3) 12+1
14. Jan Przanowski (2*,0,0) 2+1
15. Kevin Małkiewicz (3,0,1,W) 4
16. Beau Bailey NS
Gezet Stal Gorzów: 45
1. Jack Holder (3,2,1*,3,W) 9+1
2. Marcel Szymko NS
3. Paweł Przedpełski (0,2,3,1*,1) 7+1
4. Adam Bednář (2*,0,1,2*) 5+2
5. Anders Thomsen (3,3,1*,2,1) 10+1
6. Oskar Paluch (1,3,2) 6
7. Hubert Jabłoński (0,0,0) 0
8. Mathias Pollestad (0,1*,2,2,3) 8+1
Bieg po biegu:
1. Holder, Tarasienko, Fricke, Przedpełski 3:3 (3:3)
2. Małkiewicz, Przanowski, Paluch, Jabłoński 5:1 (8:4)
3. Thomsen, Pedersen, Jensen, Pollestad 3:3 (11:7)
4. Paluch, Bednář, Drabik, Przanowski 1:5 (12:12)
5. Tarasienko, Przedpełski, Pedersen, Bednář 4:2 (16:14)
6. Jensen, Holder, Pollestad, Małkiewicz 3:3 (19:17)
7. Thomsen, Drabik, Fricke, Jabłoński 3:3 (22:20)
8. Przedpełski, Jensen, Bednář, Przanowski 2:4 (24:24)
9. Fricke, Pollestad, Holder, Drabik 3:3 (27:27)
10. Tarasienko, Paluch, Thomsen, Pedersen 3:3 (30:30)
11. Holder, Bednář, Fricke, Pedersen 1:5 (31:35)
12. Tarasienko, Pollestad, Małkiewicz, Jabłoński 4:2 (35:37)
13. Jensen, Thomsen, Przedpełski, Drabik 3:3 (38:40)
14. Pollestad, Fricke, Przedpełski, Małkiewicz (W) 2:4 (40:44)
15. Jensen, Tarasienko, Thomsen, Holder (W) 5:1 (45:45)
Maksym Drabik
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!