Do ostatnich chwil ważyły się losy startu Martina Haarahiltunena w finałowej rundzie Indywidualnych Mistrzostw Świata w ice speedway'u. Poznaliśmy ostateczną decyzję Szweda.
Przypomnijmy, że względem minionych sezonów, tegoroczna edycja lodowego Grand Prix została skrócona z czterech do trzech turniejów. Wszystko to za sprawą „reaktywacji” po sześciu latach nieobecności Drużynowych Mistrzostw Świata. Zmagania te zaplanowano w Heerenveen na 12 kwietnia, dzień po finałowej batalii o medale indywidualnego cyklu. Co by jednak nie mówić, powrót tychże zmagań do ice speedway’owego kalendarza trzeba traktować jako ogromne wydarzenie, które swoje tradycje ma już od 1979 roku.
W sobotę 11 kwietnia na holenderskiej ziemi wyłonimy więc Indywidualnego Mistrza Świata anno domini 2025. Ogromnym faworytem do obrony tytułu i jednocześnie wywalczenia piątego złotego krążka z rzędu był Martin Haarahiltunen. Szwed po dwóch rundach w Inzell przewodził w klasyfikacji generalnej, mimo że nie dane było mu dokończyć drugiego dnia rywalizacji w Niemczech. Groźna kraksa w trakcie biegu finałowego sprawiła, że nie był w stanie wyjechać do powtórki.
W późniejszych dniach 35-latek poinformował, że badania w szpitalu wykazały złamania, wymagające interwencji chirurgicznej. Tuż po jej przeprowadzeniu zawodnik rozpoczął proces rehabilitacji, licząc, że uda mu się wystartować w Holandii i powalczyć o najcenniejsze laury. Ostatecznie czas płynął nieubłagalnie i rozum wziął górę, wobec czego Martin Haarahiltunen zrezygnował ze startu w najbliższy weekend w Heerenveen.
Mistrz Świata tłumaczy decyzję
— Po udanej operacji i rekonwalescencji kolana, która przebiega znacznie lepiej, niż myślałem, muszę jednak poinformować, że czas nie działa na moją korzyść. Jest dla mnie zbyt wcześnie, aby startować w Heerenveen. Serce naprawdę pragnie pojechać tam i spróbować swoich sił, ale rozum dostrzega wszystkie zagrożenia i uznaje, że nie warto ryzykować. Chcę mieć zdrowe kolano, gdy będę miał 60 lat. Nie będę więc mógł wziąć udziału w ostatniej rundzie Indywidualnych Mistrzostw Świata i zakończyć tegoroczną serię czempionatu. Ta sama kwestia dotyczy Drużynowych Mistrzostw Świata. Byłem przygotowany na taką ewentualność, ale do ostatniej chwili miałem nadzieję, że będę mógł wystartować. Cuda zdarzały się przecież już wcześniej — napisał na łamach swoich mediów społecznościowych szwedzki gladiator.
Jeden z czołowych lodowych rajderów wytłumaczył również, na czym polegała specyfika jego kontuzji. Jak się okazuje, uraz był dużo poważniejszy, niż początkowo mogło się wydawać, dlatego też nie dziwi jego decyzja o odpuszczeniu ścigania w Kraju Niderlandów.
— Niezależnie od tego, jak bardzo chciałbym wystartować, postanawiam jednak zrezygnować, ponieważ utraciłem zbyt dużo mięśni wokół kolana, a niestety kości nie zdążyły się jeszcze wystarczająco zrosnąć. Sama kontuzja polegała na tym, że cała górna część kości piszczelowej w okolicy kolana była uszkodzona, a dodatkowo fragment kości w miejscu przyczepu więzadła krzyżowego przedniego nieco się przemieścił. Lekarze wykonali niezbędny zabieg i „złączyli” wszystko śrubami — kontynuuje Szwed.
Zmiany na liście startowej
Z uwagi na absencję Martina Haarahiltunena, dojdzie do zmiany w obsadzie w finałowej rundy. 35-latka zastąpi drugi kwalifikowany rezerwowy – Austriak Martin Posch. Dodajmy, że to nie jedyna nieobecność, bowiem podobnie wcześniej ze startu zrezygnował Aki Ala-Riihimäki. Fin podczas lutowych Mistrzostw Nordyckich złamał nogę i od tego czasu przechodzi rehabilitację, wobec czego zabrakło go już przede wszystkim w Inzell. Jego miejsce ponownie zajmie Czech Andrej Diviš, pierwszy kwalifikowany rezerwowy.
Przypomnijmy, że „dziką kartą” pojedzie Harald Simon, legendarny Austriacki gladiator, który jednocześnie po trzech latach przerwy (w 2023 roku zakończył karierę, ale teraz ją wznowił) ponownie poczuje smak rywalizacji w czempionacie globu. Nie znamy jeszcze nazwisk zawodników, którzy będą pełnić rolę rezerwy toru. Tę kwestię rozstrzygnie najpewniej piątkowy (10 kwietnia) tradycyjny turniej o Puchar Roelofa Thisja. Z niego organizatorzy wybiorą dwójkę najlepszych pod względem wyniku Holendrów.
Początek sobotnich (11 kwietnia) zmagań w Heerenveen o godzinie 19.
LISTA STARTOWA
1. Heikki Huusko (Finlandia)
2. Lukáš Hutla (Czechy)
3. Filip Jäger (Szwecja)
4. Martin Haarahiltunen (Szwecja) Martin Posch (Austria)
5. Luca Bauer (Niemcy, lic. włoska)
6. Jasper Iwema (Holandia)
7. Ove Ledström (Szwecja)
8. Sebastian Reitsma (Holandia)
9. Max Koivula (Finlandia)
10. Harald Simon (Austria) — dzika karta
11. Franz Zorn (Austria)
12. Leon Kramer (Holandia)
13. Aki Ala-Riihimäki (Finlandia) Andrej Diviš (Czechy)
14. Max Niedermaier (Niemcy)
15. Niclas Svensson (Szwecja)
16. Johann Weber (Niemcy)
KLASYFIKACJA
1. Martin Haarahiltunen [Szwecja] (20,16) 36
2. Niclas Svensson [Szwecja] (14,20) 34
3. Max Koivula [Finlandia] (18,14) 32
4. Luca Bauer [Niemcy, lic. włoska] (12,18) 30
5. Max Niedermaier [Niemcy] (11,12) 23
6. Heikki Huusko [Finlandia] (16,6) 22
7. Franz Zorn [Austria] (10,11) 21
8. Ove Ledström [Szwecja] (9,9) 18
9. Lukáš Hutla [Czechy] (7,10) 17
10. Sebastian Reitsma [Holandia] (8,7) 15
11. Filip Jäger [Szwecja] (5,8) 13
12. Jasper Iwema [Holandia] (6,1) 7
13. Andrej Diviš [Czechy] (3,4) 7
14. Christopher Kirchner [Niemcy] (NS,5) 5
15. Leon Kramer [Holandia] (2,3) 5
16. Johann Weber [Niemcy] (4,0) 4
17. Maximillian Niedermaier [Niemcy] (1,2) 3
18. Franz Mayerbüchler [Niemcy] (NS,0) 0
Martin Haarahiltunen nie obroni tytułu Mistrza Świata. Kontuzja krzyżuje plany Szwedowi
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!