Kamil Góral przerywa milczenie! Były prezes Unii Tarnów wystosował poruszający wpis do kibiców w dniu upływu ostatecznego terminu dla klubu.
To już nie są tylko spekulacje o kryzysie – to bolesne zderzenie z rzeczywistością. W dniu ostatecznego terminu na ratowanie żużlowej Unii Tarnów, głos zabrał były prezes klubu, Kamil Góral. Jego wpis w mediach społecznościowych brzmi jak pożegnanie z profesjonalnym speedwayem w Mościcach. Słowo „przepraszam” wybrzmiewa dziś w Tarnowie najmocniej.
Dokładnie rok temu, 20 kwietnia, serca tarnowskich kibiców biły szybciej. Rada Miejska podjęła wtedy kluczową decyzję o dofinansowaniu infrastruktury, co miało być fundamentem powrotu „Jaskółek” do dawnego blasku. Rok później, zamiast ryków silników i zapachu metanolu, fani zastali na stadionie głuchą ciszę.
Kamil Góral, który odszedł ze stanowiska w lipcu ubiegłego roku, zdecydował się na szczere wyznanie. Choć od miesięcy nie pełni oficjalnej funkcji, wciąż czuje ciężar odpowiedzialności za to, co dzieje się z trzykrotnymi Mistrzami Polski.
– Z mojej strony mogę powiedzieć, że moja misja nie została zrealizowana, ale jednocześnie nie mogła w pewnych zaistniałych olicznosciach trwać dłużej. Wszystkim, którzy czują się zawiedzeni, mogę jedynie szczerze powiedzieć – przepraszam – napisał Góral.
Piątek, 20 marca, był datą graniczną wyznaczoną przez żużlową centralę. To właśnie do dzisiaj Unia Tarnów miała czas na spełnienie warunków licencyjnych: spłatę długów, przedstawienie gwarancji finansowych i pokazanie umowy najmu stadionu.
Rzeczywistość okazała się brutalna: klucze do obiektu odesłano pocztą, a w klubie panuje decyzyjna próżnia. Nie ma nikogo, kto mógłby reprezentować „Jaskółki” przed PZM. Wypowiedź byłego prezesa tylko potwierdza to, czego wszyscy się bali – ratunku z wewnątrz już nie będzie.
Mimo katastrofalnej sytuacji, Kamil Góral wierzy, że czarny sport w Mościcach kiedyś się odrodzi. Jego zdaniem kluczem jest całkowita wymiana ludzi zarządzających klubem.
– Wierzę, że pojawią się odpowiednie osoby z sercem i zaangażowaniem, które podejmą się odbudowy tak zasłużonego klubu. Szczerze będę kibicować i – w miarę możliwości – również pomagać – zakończył swój wpis.
Obecnie jedynym aktywnym ośrodkiem żużlowym w mieście pozostaje Akademia Janusza Kołodzieja, która ma wystąpić w DMPJ. Czy to na fundamentach szkolenia młodzieży, z dala od bagna długów i spółek, uda się kiedyś przywrócić ligowe ściganie? Na ten moment 20 marca 2026 roku zapisze się w historii jako data upadku Unii.
Kamil GóralAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!