Trzeba otwarcie przyznać, że działacze Krono-Plast Włókniarza bardzo aktywnie działają w kontekście organizacji Memoriału Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego. To już drugie przedstawione dzisiaj nazwisko na liście startowej.
Podstawę obsady stanowią, jak można się łatwo domyślić, zawodnicy miejscowego Włókniarza. W sobotę rano opublikowali ostatnie nazwisko z miejscowej ekipy – Jaimona Lidseya. Dołączył tym samym do Sebastiana Szostaka, Franciszka Karczewskiego, Szymona Ludwiczaka, Madsa Hansena, Jakuba Miśkowiaka i Rohana Tungate’a. Podstawowy skład Włókniarza będzie więc kompletny podczas zbliżającego się Memoriału.
Poza nimi w obsadzie znalazł się miks zawodników z Metalkas 2. Ekstraligi i PGE Ekstraligi. Z elity znalazło się miejsce dla byłych zawodników Włókniarza – Piotra Pawlickiego i Kacpra Woryny. Reprezentantami zaplecza zostali z kolei Jason Doyle oraz kapitan Abramczyk Polonii Bydgoszcz – Szymon Woźniak. Jak się okazuje to nie jedyne nazwisko z kadry faworyta Metalkas 2. Ekstraligi. Działacze właśnie zdradzili o kogo chodzi.
Kolejnym uczestnikiem Memoriału został Krzysztof Buczkowski. Polak ma za sobą trudny sezon, który jednak może uznać za udany pod względem indywidualnym. Zanotował średnią 2.145 co dało mu 9. lokatę w tabeli najskuteczniejszych zawodników zaplecza elity. To będzie dla niego trzeci sezon w barwach Abramczyk Polonii i być może najtrudniejszy. Bydgoszczanie nie mają już marginesu błędu, w tym roku awans jest jedynym wyjściem branym pod uwagę. Wysoka forma Buczkowskiego będzie więc bardzo istotna a w tym bez wątpienia pomoże jak najwięcej jazdy. Polak korzysta więc z każdej możliwej okazji.

Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!