Tomasz Orwat ma zamiar przejechać kilka treningów. Jeżeli jego forma będzie odpowiadać klubowi, z chęcią podpisze kontrakt.
Tomasz Orwat odnalazł się w nowej pasji. Wychowanek Abramczyk Polonii Bydgoszcz poszedł w stronę rajdów motocyklowych, co obiło się szerokim echem. W międzyczasie Orwat dołączył do ekipy Canal+ jako ekspert, sprawdzając się potem dobrze jako przysłowiowa „dwójka” w budce komentatorskiej. Jak się jednak okazuje, żużel nie poszedł w cień. Sam zawodnik chce spróbować swoich sił bez większego ciśnienia. Dlatego podpisał tzw. kontrakt warszawski ze Śląskiem Świętochłowice.
Wszystko zależy od jednego
Orwat chce podejść do wszystkiego na poważnie. Zadba o swoje przygotowanie do sezonu, ale stawia sprawę jasno. Pojawi się na kilku treningach i jeżeli nie dotrzyma poziomem zakontraktowanym w pełni zawodnikom Śląska, da sobie spokój.
– Podpisaliśmy kontrakt warszawski, a to umowa bez zobowiązań. Nie stawiam sobie żadnych konkretnych celów. Pojawię się na kilku treningach i jeśli będę na tyle dobry, że trener uzna, że warto porozmawiać ze mną o normalnym kontrakcie, to będę na to otwarty – powiedział zawodnik dla Radia PIK.
Tomasz Orwat miał spore problemy z regularną jazdą po zakończeniu wieku młodzieżowca. Podpisany w 2021 roku kontrakt z OK Kolejarzem Opole poskutkował brakiem jazdy. Na dobrą sprawę, dopiero w sezonach 2022-23 Orwat znalazł miejsce, które pomogło w regularnych startach na motocyklach żużlowych. Ostatecznie sezon 2024 to spore rozczarowanie przez OK Kolejarz Opole, gdzie sam żużlowiec mówił głośno o zaległościach względem jego osoby. Ostatnim pracodawcą był oczywiście Hunters PSŻ Poznań, gdzie Orwat pełnił rolę „kevlaru” przez kontuzje Szymona Szlauderbacha.
Nowa pasja
Rajdy motocyklowe nie brzmią jak pierwsza linia wyboru po karierze żużlowca. Tomasz Orwat zainspirował się materiałem o Konradzie Dąbrowskim, czyli motocykliście startującym w Rajdzie Dakar. Sam Orwat widzi siebie w tejże dyscyplinie, nawet po zakończeniu kariery jako zawodnik żużlowy.
– Nie był to super przemyślany pomysł, po prostu obejrzałem materiał o Konradzie Dąbrowskim i stwierdziłem, że to też coś fajnego – opowiada. – Po kilku miesiącach udało się zorganizować trening w Polsce, później sprawdziłem się na treningach w Dubaju, a następnie wziąłem udział w Rajdzie Baja. Ukończyłem go bez większych komplikacji. Po zawodach uznałem, że chcę iść w to dalej, aż do Rajdu Dakar.
Tomasz OrwatAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!