Mikołaj Krok w nadchozącym sezonie będzie się ścigał dla Wybrzeża Gdańsk. Młodzieżowiec wskazuje powody przenosin nad morze.
Wychowanek gorzowskiej Stali w minionym sezonie zadebiutował w rozgrywkach ligowych. Jednak najczęściej jego występy nie wyglądały, tak jak mógłby sobie wymarzyć. W 2025 roku Stal postawiła na eksperymentalny wariant jazdy bez zawodnika U24. Jako żużlowiec do lat dwudziestu czterech wpisano młodzieżowca i był on zmieniany przez nominalnych juniorów lub rezerwy taktyczne. To właśnie w roli „kevlaru” Krok wystepował najczęsciej. Oprócz pojedynku z Betard Spartą Wrocław, zdobycz punktowa Mikołaja Kroka oscylowała w granicach 0-2. Jak sam przyznaje w rozmowie z oficjalnym serwisem Krajowej Ligi Żużlowej, zdecydował się na odejście ze stali ze względu na chęć regularnej jazdy.
– Myślę, że decyzja była wspólna. W PGE Ekstralidze zbyt dużo startów nie miałem, jednak wydaje mi się, że nawet podczas tych pojedynczych występów, udało mi się zdobyć jakieś doświadczenie. Poziom był bardzo wysoki – wyjaśnia.
Uda się na południe
Po długim oczekiwaniu, wreszcie rozpoczął się sezon żużlowy w Europie. Na południu starego kontynentu od jakiegoś czasu wielu zawodników odjeżdza pierwsze treningowe jazdy. Podobnie sytuacja wygląda z Mikołajem Krokiem i całym Wybrzeżem Gdańsk. W najbliższym czasie drużyna ma udać się na treningi do chorwackiego Goričan. Co ciekawe, to właśnie tam Krok po raz pierwszy spotka się z działaczami Wybrzeża.
– Za kilka dni pojedziemy na treningi do Goričan. Będzie to moja pierwsza styczność z przedstawicielami Wybrzeża, bo wszystkie formalności załatwialiśmy na odległość – mówi na łamach polskizuzel.pl.
Dojazdy? Żaden problem
Mikołaj Krok pochodzi z Gorzowa Wielkopolskiego, a więc ma dosyć daleko do Gdańska. Oba te miasta dzieli około 450 km, jednak dla siedemnastolatka taka odległość to żaden problem. Jak przyznaje, nie brał odległości jako kryterium wyboru klubu.
– Będę dojeżdżać od siebie z domu na treningi oraz zawody. Myślę, że dojazdy nie będą wielkim problemem dla mnie. Meczów wyjazdowych też będzie dużo, przecież i tak jeździłoby się po Polsce. Teraz po prostu częściej będę w Gdańsku. Odległości nie brałem pod uwagę przy wyborze klubu – stwierdza.
kibice Wybrzeża GdańskAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!